Delikatny alkohol na sylwestra

Cześć,
Święta za pasem, czas radości, a tu nagle… sylwester. Jeszcze większa radość, bo impreza (mniejsza, bo kolejny krzyżyk na plecach ciśnie, ale nie o tym). Tutaj rodzi się u mnie pytanie… co na tego popularnego “sylwka” zabrać? szykuje się u mnie domówka, sami bliscy znajomi. Wszyscy piją oczywiście wódkę, ale w tym roku idę z moją kobietą i postanowiłem nie pić oczywistego trunku, tylko coś z nią na pół. Ona jest raczej z tych niepijących, także na pewno coś lekkiego, nie mdłego, żeby można było pić to przez całą noc, no i w miarę przystępnego cenowo. Myślałem o winie, tylko na dobre wino nie będę tracił pieniędzy, a tańsze zalatują drożdżami i taka z tym robota :wink: Nie mam doświadczenia w wyborze damskich trunków, także zdaję się na doświadczenie starszych i bardziej doświadczonych :slight_smile:
Pytanie może owszem, nie jest związane z tematyką forum, ale dział offtopic jest chyba właśnie do dyskusji o niczym :slight_smile:

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam :slight_smile:

Dobre wino to nie jest strata pieniędzy. Strata pieniędzy to kiepskie wino. Są wina dobre i przystępne cenowo. Każde Missiones de Rengo chociażby (jest wytrawne). Tylko pić przez całą noc? Trzeba kilka butelek :smiley:

Z dobrych “bąbelków” Cava (praktycznie każda), Prosecco.

Z tym piciem całą noc to przesadziłem, albo raczej źle się wyraziłem. Chodzi o to, żeby nie było mulące. Według mnie wydawanie pieniędzy na sam dodatek do zabawy to właśnie strata kasy :slight_smile: Dlatego pytam czy zna ktoś jakiś damski trunek, który po lampce nie pójdzie w odstawkę, bo więcej fizycznie człowiek nie będzie umiał wypić :slight_smile:

A za nazwy win dziękuję :slight_smile: jak nie na teraz, to na kiedy indziej się przydadzą

Butelka rumu dobra na wszystko .

Dla dziewczyny mozesz robic : Pina Colada, Daiquiri , Mojito - powinna byc zadowolona :wink:

1 polubienie

Zbójeckie Grzane !

Drinki/koktajle - dzieki, że o tym nie pomyślałem :slight_smile:

Sheridan, martini, może malibu z mlekiem i dodatkiem kahluy, ewentualnie z sokiem :wink:

Albo whiskey ;-). Tylko pamietaj, ze w piekle jest osobny krag dla tych, ktorzy dolewaja do niej Coli.

Whisky uwielbiam, jednak picie jej z moją kobietą raczej nie przejdzie :wink: Pierwszy post. O coli oczywiście wiem :wink:

Sheridan też jest świetny, ale troszkę za słodki. No cóż, jakieś drinki z martini, albo poprzednie zaproponowane przez folharth to doskonały pomysł.

Dziękuję bardzo :slight_smile:

Zależy jak się będą lały składniki w sheridanie :wink:

A malibu nie chcesz?

Jako kobieta doradzę - zdecydowanie Mojito - da sie tego wypić bardzo dużo, alkoholu w smaku prawie nie czuć (jeśli kobieta jest raczej niepijąca to jest to istotne), smaczny, lekki i zdecydowanie nie za słodki, nie za wytrawny, nie mulący - idealny dla kobiety na imprezę, a i mężczyzna tym nie pogardzi :slight_smile:

@Lita błagam, zmień te pogrubienia w stopce.

Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi, naprawdę bardzo mi pomogły :slight_smile:

Pozdrawiam i Wesołych

W ramach prezentu świątecznego ja zmieniłem.

Cud, nawet @FTPD “przemówił” ludzkim głosem :smiley:

Sorry, nie zauważyłam ze tło coś pogrubione. Po tych wszystkich zmianach nieco sie nie odnajduje

A cydr? I czemu musisz pić to co Twoja kobieta?

Cydr nie każdy lubi.

Tak sobie postanowił i jego sprawa. To nie jest problem tego tematu :wink:

Kiedys jak bylem mlody i wydawalo mi sie ze jestem fajny to pilismy spirytus rektyfikowany 97%, zagryzajac chlebem z maslem, krojonym grubo czosnkiem, posypanym sola. Popitke robilo sie z oranzady w proszku z woda. Ale to byly wczesne lata 70 a spirytus kupowalo sie wtedy w Baltonie. Oczywiscie dziewczyny tego nie pily. Teraz polecilbym raczej proste rzeczy zubrowke z sokiem jablkowym, z niewielka iloscia startej skorki z pomaranczy, albo drozsza wersja drinka Campari z sokiem pomaranczowym, jezeli ktos lubi - zgnieciony w mozdzierzu swiezy listek miety czekoladowej. Ten ostatni drink dziewczyny lubia, nie jest za slodki, nie mozna sie tym upic i nie powoduje zadnych skutkow ubocznych. Wino nie jest najlepszym alkoholem na cos takiego jak zabawa sylwestrowa, kiedys wino podawalo sie odpowiednio do odpowiednich potraw. Popijac to przez cala zabawe, czy ja wiem? Mysle, ze upijanie sie wodka czysta pita na stopki, kieliszki, szklanki, z gwinta powoli odchodzi w niepamiec, teraz byla na topie tequila, ale ja tego nie trawie. Poniewaz handlowalem troche energy drink to sprzedawalo sie duze ilosci na stacje benzynowe i do barow, gdzie szlo to w olbrzymich ilosciach jako mix z Jagermeister. Mozna wymyslac rozne napitki, np piwo jasne 1/3, sprite/7up 1/3, gin 1/3, mozna probowac jako dodatek krojone w cwiartki pomidory polane musztarda miodowa, czy plastry cytryny posypane lekko sola. Jednym z “drinkow” jaki dosc wczesnie poznalem to byla 50tka bialej zimnej wodki a na zagryzke “ostryga”, czyli wybite do kieliszka zoltko polane maggi. Jednym z najlepszych deserow o swietnym smaku jest pieczony slodki banan, gdy peka zbrazowiala skorka nalezy ostroznie otworzyc skorke, i jak zacznie stygnac wlac jedna czy 2 lyzki stolowe zimnej bialej wodki. Zawartosc konsumuje sie lyzeczka. Zycze dobrej zabawy na sylwestra i szczesliwego nowego roku

1 polubienie

Ja jestem matematykiem i programistą więc podchodzę do tematu naukowo :slight_smile:

Po wielu doświadczeniach :wink: wiem że aby być “ok” całą noc nie mogę przekroczyć dawki 25ml “spirytusu”/h co stanowi 1 piwo 0.5 albo 25 wódki + małe piwo, albo np 2 drinki z 25mg wódki. Rodzaj alko ma tu raczej niewiele do powiedzenia, gazowane (piwo , szampan) powodują po prostu chwilowe zwiększenie dawki przez szybsze przyswajanie, ale to są po prostu lokalne ekstrema :slight_smile:

Ale pewnie każdy ma swój inny limit :slight_smile:

Co do gatunków to moja Pani lubi Martini bianko, Pincoladę w drinkach, grzańce z cytrusami ale też np drinki z żołądkowej gorzkiej miętowej.