Zastanawiam się nad zmianą moich AirPods 3 na AirPods 4 z redukcją hałasu lub może nawet na AirPods Max (chociaż nie sądzę patrząc na cenę). Pro odpadają, bo słuchawki dokanałowe, mimo wielu prób, to rozwiązanie wybitnie nie dla mnie.
Jednocześnie nie ma za bardzo sensu, aby obecne leżały i się kurzyły, więc najchętniej bym je sprzedał po zakupie nowych. Przeglądałem allegro, OLX i wydaje mi się, że rozsądną ceną byłoby ok. 450-475 zł, natomiast jest tyle trefnych lub nieoryginalnych słuchawek wystawionych, że nie do końca ufam swojej wycenie. Czy ktoś mógłby się wypowiedzieć, za ile realnie można wystawić i ile realnie wziąć? Czy jest szansa w ogóle je sprzedać, jest na to rynek?
Słuchawki kupione w lipcu 2022 roku w wersji z etui z magsage. Stan w zasadzie idealny lub przynajmniej bardzo dobry. Niepoobijane, jedynie etui jest nieco porysowane od normalnego używania, natomiast nie ma żadnych głębokich rys – zarysowania widoczne są tylko “pod światło”. Są trochę zabrudzone, ale nie jest to nic, czego nie byłbym w stanie wyczyścić sam przed sprzedażą. Nie wiem tylko jak ocenić żywotność baterii.
2,5 letnie słuchawki douszne, z zajechaną już pewnie baterią, do tego o higienie już nawet nie wspomnę. Nawet za 50 zł bym ich nie kupił. Tym bardziej, że jest tyle alternatyw za 100-200 zł nowych, niekoniecznie od Apple. Poza tym nowe kosztują teraz 599 zł.
Też mi się wydaje, że nie masz większych szans uzyskać jakiejkolwiek sensownej ceny z wyżej wspomnianych powodów, ale:
Pro są tak samo “dokanałowe”, jak nie-Pro. Różnica sprowadza się w zasadzie do tego, że w jednych wsadzasz do ucha plastik, a w drugich gumki. Oczywiście są między tymi słuchawkami inne różnice, ale niezwiązane z ich “dokanałowością”. Więc warto jeszcze się zastanowić nad wyborem.
Cóż, trudno. Pewnie i tak kupię bez sprzedaży starszych. Ale dziękuję za odpowiedzi.
Jakby było warto to szczerze mówiąc już dawno do wyciszenia kupiłbym jakieś loopy czy inne tego typu ustrojstwo. Różnimy się wszyscy anatomią i u części, w tym u mnie, włożenie tych słuchawek tak, aby nie wypadły, sprawia po prostu ból po kilku chwilach. Jak jeszcze zrobił mi się problem z kośćmi głowy za lewym uchem to już wolę nawet nie sprawdzać.