chcialbym na firmowym kompie ustawic sobie teczke z dostepem na haslo,
zaznaczam ze jak loguje sie do systemu nie mam swojego hasla(i nie bede miec) wiec jablko+I i sharing and permissions odpada.
idealem bylaby opcja niewidocznej teczki ale z tym to chyba wiekszy problem.
Najprostszym rozwiazaniem byloby chyba stworzenie obrazu dysku za pomoca narzedzi dyskowych. W trakcie tworzenia pustego obrazu dysku wybierasz opcje odczyt/zapis oraz szyfrowanie. Taki obraz po zamontowaniu na biurku pozwala na modyfikowanie jego zawartosci. nalezy zwrocic tez uwage na to aby przy pierwszym montowaniu odhaczyc opcje zapamietywania hasla przez pek kluczy.
Mozna utworzyc niewidzialna teczke z poziomu terminala. Taka teczka jest niewidziana przez interfejs graficzny ale kazdy kto wylistuje zawartosc katalogu z poziomu terminala bedzie ja widzial.
Z twojego postu wynika ze pierwsze rozwiazanie bedzie dla Ciebie wygodniejsze.
Nie musi mieć kropki na początku, można zrobić ukryty plik/katalog dla findera innym sposobem, np.
setfile -a “V” “nazwa_katalogu”
Tyle że to nie jest żadne zabezpieczenie, tak samo jak dodanie kropki na początku pliku. W terminalu będzie wszystko widoczne, zresztą findera też można zmusić żeby wyświetlał pliki ukryte.
Jak dla mnie to wystarczy zrobić obraz dysku z hasłem narzędziami dyskowymi i to wszystko, jak ukryjesz taki obraz to też go nie będziesz widział i dwuklik nie zadziała, a chodzi też o to żeby było wygodnie. Także wg mnie wystarczy tylko obraz z hasłem.
A po co używać dodatkowych programów jak są narzędzia w systemie. Obraz dysku z hasłem jest bardzo dobrą i wystarczającą opcją. Ja nie wiedzę sensu używania zewnętrznych programów do tego celu, ale jak już to pewnie wybrał bym program TrueCrypt.
A co do ukrywania to się zgadzam jak już wyżej pisałem, jest to bez sensu.
dzieki za wszystki odpowiedzi, ten sposob z obrazem + haselko wydaje sie dobrym rozwiazaniem. Musze tylko sprawdzic czy spotlight przeswietla taki obraz i pokazuje wynik.