Witam wszystkich serdecznie
Mam parę pytań o legalne i zgodne z prawem dzialania
Sprawa pierwsza:
mam wujka w anglii. nie chcę mu specjalnie zawracać głowy ale mógłbym jednak wole najpierw zapytać WAS. Otóż mógłbym go poprosić o założenie konta w banku (na niego), ewentualnie mogłbym mu podać hasło do MOJEGO konta na itunes i tam wpisałby swój numer karty kredytowej. Ja przesyłałbym mu np co miesiąc po 200 zł na to jego konto.Wpisałby w moje konto także swój adres zamieszkania.
Teraz pytania
-
Czy po zmianie regionu na moim koncie iTunes mógłbym na telefon ściagać muze? technicznie czy mógłbym? Czy np iTunes wykrywa ponadto że jestem w polskiej sieci komórkowej i na TEJ podstawie ciągle nie będę mógł ściagać? mimo konta bankowego i adresu w angli.
-
Czy to byłoby legalne? chodzi o to że faceta nie chcę narażać na nieprzyjemności. Bo o ile ja w polsce w sądzie udowodniłbym ze zapłaciłem za tą muzę przez pośrednika (czyli wujka) o tyle czy po jego stronie…w anglii…nie będzie miał kłopotów? bo dla jego sądów, kupuje za własne pieniądze muze ale przekazuje ją MNIE. W papierach więc daje komuś muzę za darmo ale tylko w papierach. może pomogłoby w tytule przelewu wpisywać "zwrot pieniędzy za muzykę (nazwa kapeli, utwór)? Dmucham na zimne i jestem przezorny (załóżmy). Z drugiej strony fizyczną płytę w anglii mozemy kupić
teraz o VoiceOver z iPhone 3GS
Otóż przetsałem wybierać tradycyjnie numery. Działa to TAK znakomicie i bezbłędnie, do tego nie trzeba nagrywać próbek…odróżnia to to Tomka od Romka, można uzywać mowy ciągłej (już nie musimy dyktować jak robot) a jeśli błedy są to tylko nasze.
Zeby było śmieszniej uznałem tą funkcję za kolejny gniot, miałem to w SE i też był gniot. No, ale nikt mi nie powiedział że PRZED kontaktem nalezy wypowiedzieć “zadzwoń do” lub “połącz z” lub zwyczajnie call. Od tej pory byłem w szoku. Uzywam tego stale zwlaszcza w aucie.
Gdzieś wyczytałem JAKA firma odpowiedzialna jest w polsce za rozpoznawanie mowy ,może ktoś z was wie? Ktora to firma zaimplementowała to w iphona?
drugie pytanko odnośnie iListen (lub macspeech, nie odrozniam o co tu chodzi). Otoz widziałem filmy na YT jak on działa w akcji. Po angielsku oczywiscie. Dziala takze znakomicie.
Teraz nurtuje mnie jedna rzecz ,skoro w iphonie aplikacja nie polega na próbkach tak? tylko rozpoznaje słowa i zdania to dlaczego ilisten nie istnieje w polskiej wersji? Przecież oprocz sprecyzowania czym jest przecinek i co ma sie pojawić po wypowiedzeniu tego słowa, czym jest kropka, cofnij, wyczyść itp w tym programie nie ma więcej roboty prawda? no skoro jakimś cudem iphone widzi wszystkie słowa (kombinowałem z roznymi nazwami, nawet słynny Grzegorz Brzęczyszczykiewicz dziala) to dlaczego ten cholerny iListen nie istnieje w polskiej wersji? podobno iListen i VoiceOver to ta sama baza ludzi którzy to stworzyli.
Jak to wiec jest?
to sie spisałem
---- Dodano 18-11-2009 o godzinie 16:53 ----
1 tu mój wpis i zero reakcji. jakie to miłe:-)
---- Dodano 18-11-2009 o godzinie 16:54 ----
ech, kicha straszna