Problem z zalogowaniem po uśpieniu - dziwactwo?

Witam,
jestem doświadczonym Macuserem, ale to co dzisiaj mi sie przydazylo nie moge zrozumieć.
A wiec…

Mojego laptopa jesli budze ze sleep to zabezpieczam hasłem. Dzisiaj go budze wpisuje hasło a tu niespodzianka. Hasło jest złe, prosze wpisać jeszcze raz… i tak w kółko. Zrobiłem twardy reset i znów nadal zle haslo itd. Pomogło zalogowanie na roota i zmienienie hasła mojego konta.

Niestety nie mam żadnego wyjaśnienia dlaczego tak sie stalo… jestem informatykiem z zawodu i dla mnie to anomalia, która mi tylko jedno przytacza : wirus (bardzo bardzoe malo prawdopodobny), albo bug sytemu.

Pracuję na Tigerze… chłopaki mieliście takie coś, ze otwieracie kompa z uśpienia, on woła o hasło i wyświetla… bledne hasło wpraowadz jeszcze razzz…i tak w kółko, a 10 minut wczesniej pracowaliście na systemie i uwierzytielnaliscie usługi tym własnie haslem… dziwactow

Mialem ostatnio podobna sytuacje po aktualizacji tygryska do Leo. A mianowicie…

Po obudzeniu z uspienia swiecil sie num lock co jednak szybko zauwazylem wiec go wylaczylem jednak maczek ciagle nie przyjmowal hasla. po wielu probach i aferze w domu ze zona zmienila haslo w koncu udalo sie je wpisac. ale z wlaczonym capslock. system niewiadomo dlaczego zamienil dzialanie capslocka i przy wlaczonym byly male litery a przy wylaczonym duze dlatego haslo nie dzialalo. Historia podobna do windowsowej " Klawisze trwale" system po dluzszym przycisnieciu klawisza SHIFT zamienial dzialanie capslocka nie wiem dlaczego.
jednak w maku nie wiedzialem jak to wylaczyc.
wszedzie przy wcisnietym capslock pisal malymi literami.

Pomogla zmiana ustawien jezykowych na angielski i klawiatury oraz powrot do polskich wtedy wrocilo do normy..

Reasumujac powodu nie znam.

Pozdrawiam