Od jakiegoś czasu mam dziwny problem, objawiający się tym, że kiedy przemieszczę się z iPhonem z jednego pokoju do drugiego to nagle nie mam sieci. iPhone utrzymuje połączenie wi-fi (prawie pełen zasięg), ale sieci brak. Pomaga ręczne rozłączenie wi-fi i włączenie ponownie. Wie ktoś z czego to wynika? Zaznaczam, że nie jest to wina zasięgu sieci. We wszystkich pomieszczeniach w domu jest on na stabilny.