Poważna sprawa - upominek, ten ostatni

Witam serdecznie,
Mam taki problem natury sercowej. Przeprowadzam się do stolicy, więc zamykam swoje wszystkie sprawy. Jednym z wątków jest “znajomość” z koleżanką z którą ostatnio się do siebie zbliżyliśmy. Udało mi się już zdobyć klucz do domu, aby zostawić coś, dzięki czemu będzie wiedziała, że to co do niej czuję jest prawdziwe i wyjątkowe. Coś co sprawi, że pozostaną dwa wyjścia z sytuacji - przeprowadzka ze mną do nowego miasta, albo życie jakby mnie nigdy nie było :slight_smile: Nie mam tu na myśli żadnego kupczenia, chodzi o gest.

I teraz właśnie nie wiem, co może być dodatkiem do tego stosu róż który zamówiłem i po który będę musiał zrobić dwa kursy z kwiaciarni do domu :stuck_out_tongue: Cena naprawdę nie ma znaczenia - może być to coś za 10 zł, a może być i za 500 :slight_smile: Proszę się tylko powstrzymać od propozycji typu “nowy mercedes”.

Pozdrawiam,

Oswiadcz sie jej. To wcale nie oznacza ze masz juz sie z nia pobrac ale mozesz sie oswiadczyc. Wtedy bedzie miala swiadomosc o Twoich uczuciach do niej.
Powodzenia :wink:

Daj jej pewnosc, ze ona jest ta wlasnie osoba - bezcenne :slight_smile:

Ja w podobnej sytuacji do bukietu dołączyłem list, odręcznie wypisany na kartce papieru czerpanego (i zamknięty w podobnej kopercie :slight_smile: ). Nie powiem co w środku, bo to akurat każdy musi po swojemu wyrazić… A dlaczego list? Bo czasami zdecydowanie łatwiej wyrazić się “na piśmie” niż w mowie :wink:

A jeśli wolisz przedmiot, to może pierścionek? Taki z brylantem? :slight_smile:

Wiesz, jestem gotów to zrobić, ale pewna sytuacja (o której nie będę opowiadał) na razie nie pozwala mi na to :slight_smile:

---- Dodano 20-06-2007 o godzinie 16:00 ----
List też napiszę, spokojnie :slight_smile:

Okies :slight_smile:

Co ciekawe, moja żona zapamiętała ten list właśnie ze względu na papier i użyte pióro wieczne (a konkretnie atrament).

Myśl z ostatniej chwili - zamiast pierścionka coś z biżuterii, co owa dama na pewno będzie nosić, z malutkim brylancikiem/cyrkonią?

Dawnemi czasy użyłem do tego celu wisiorka ze znakiem zodiaku wybranki… Kobiety chyba lubią takie symbole, surowiec do przemyślenia (bursztyn, złoto, brylanty…) :slight_smile:

Rowniez jestem za bizuteria. Blyskotka to blyskotka :smiley:

Wisiorek z twoim zdjęcie w środku- choć nie przepraszam to działa w drugą stronę… ale biżuteria to dobra myśl- coś małego dyskretnego- od serca do serca, wisorek z białego złota- unikasz sytuacji kiedy nie nosi bo nie lubi złota woli srebro i na odwrót a białe nie razi jak zlote, motyw kwiatowy, może zwierzaczkowy- kiedyś widziałem obłędnego motyla po prostu mastersztyk…

No, chyba lutecki juz jest na takim etapie, ze wie, czy srebro czy zloto :stuck_out_tongue:

Łańcuszek ze znakiem zodiaku (a może serduszko?) jest dobrym pomysłem :slight_smile:

---- Dodano 20-06-2007 o godzinie 16:17 ----
Jasne, że wiem jaki kruszec wybrać :stuck_out_tongue: Nie lubimy złota :slight_smile:

Różowy iPod? :wink: A tak na poważnie to jakiś łańcuszek, ewentualnie kolczyki, zależy co Twoja wybranka lubi :wink: no i oczywiście jakaś kolacja w dobrym lokalu żeby sobie wszystko powiedzieć :slight_smile:

Znak zodiaku. Serduszko moze sie juz ocierac o… no, znak zodiaku nautralny bardziej jest :slight_smile: Znasz znak zodiaku wybranki ? :smiley: :laughing:

Najlepiej to by było jakbyś ty wyskoczył z tej sterty róż - serio :smiley: A tak jeszcze bardziej serio to trudno stwierdzić co Twoja wybranka lubi, może to być wiele rzeczy, np. pierścionek, zaproszenie do jakiejś restauracji na romantyczną kolację we dwoje, możesz wiersz napisać, albo nawet piosenkę :wink:

tylko platyna?

Serduszko?.. :? sory winetu ale serduszka i znaki z odiaku przystoją raczej licealistom… poszukaj czegoś orginalnego, bardzo subtelnego- jak serduszko to np oplecione kwiatami- np rodzące się z pąka róży- znam jednego metaloplastyka co kiedyś tak szalał dlatego trochę się*mądrze- może nie idź na łatwiznę zamów u jubilera- polecam malutkie zakłady gdzie siedzi niedowidzący pan z wielkim brzuchem- trzymaj się zdala od centrów handlowych- wyobraź sobie jak to by brzmiało w opowieściach dla wnucząt- “ze skąpanej w strugach deszczu ulicy wszedłem do zadymionej sutereny, siedział tam człowiek z jubilerskim monoklem ćmiący papierosa bez filtra…”
:smiling_imp:

Znak zodiaku podchodzi pod Kaczyńskich - bliźnięta :stuck_out_tongue:

A co do wisiarka.. to jutro zobaczę. Za późno się obejrzałem, bo wszystko rozegra się jutro. A druga część (gdzie będę miał okazję z nią porozmawiać) w piątek.

Idzcie to studia tatuazu i wytatuujcie sobie jakis maly motyw - Ty jedna czesc ona druga czesc- jak polaczycie tworzy calosc.

MyApple - kacik mlodego adoratora :wink:

A znasz jakiś taki zakład w W-wie?

Kup jej bilet do Wawy :wink:

Skupiłbym się na treści listu albo tego, co jej powiesz. Ewentualny prezent ma jej tylko o tym przypominać, więc w zasadzie jest bez znaczenia. Dużo ważniejsze są okoliczności w jakich doszło do deklaracji z Twojej strony.
Kiedy, po latach, będziecie wspominać ten moment, kiedy ofiarowałeś jej, powiedzmy, tort krewetkowy na torowisku kolejowym pod Ciechocinkiem, ona i tak zapamięta wyłącznie to, w co była ubrana tego dnia, a od Ciebie będzie do końca życia wymagać, żebyś znał na pamięć słowa, których użyłeś i dokładną datę tego wydarzenia. Tort krewetkowy będzie zupełnie bez znaczenia, a torowisko ważne o tyle, że będzie sobie przypominać o tym cudownym wydarzeniu za każdym razem, gdy będziecie podróżować pociągiem :wink:

Może nie jestem wybornym znawcą kobiecej natury, ale tak to mniej więcej działa :wink:

Powodzenia! Nie pozwól by gatunek ludzki wymarł :wink: Trzymam kciuki!