Porty FireWire a start systemu

Jest taki problem:
W moim MacBookPro 17’ v3.1 padły porty FireWire. Spowodowało to znaczny spowolnienie startu systemu (do 7 minut) i instalacji nowego. Nie bardzo rozumiem dlaczego… Windows instalowane na tym komputerze śmiga aż miło. OSX (robiłem próby z kilkoma różnymi) zachowuje się dokładnie tak samo za każdym razem: start bardzo wolny (jabłko - 2 min + blue screen - 4 min + tapeta - 1 min). Poza tym wszystko działa poprawnie i normalnie.
Mam pytanie do zaawansowanych macuserów: Czy system skanuje porty FiWi podczas startu? Czy jest możliwe, że napotykając na problem zajmuje mu to tak wiele czasu? Czy można to sprawdzić w jakimś logu? Dlaczego brak jakiegokolwiek komunikatu? Jak to ominąć? Czy może jest inna przyczyna (sprzetowa) takiego spowolnienia startu systemu.
Wierzę, że na Forum są ludzie znający sprzęt i system na tyle dobrze, że zasugerują coś rozsądnego.

Możliwe, że padnięty chip robi zwarcie i wysyła je dalej.
Ja bym go odlutował. Ale to robota dla serwisu. Sam tego w domowych warunkach nie zrobisz.

trzymaj V przy włączeniu,wtedy pojawiają się logi

Oczywiście, że system sprawdza porty FireWire, od systemu 10.4 jest wymagane posiadanie portów FW do instalacji. Oczywiście może to być też być jak nadmienił Iro

Ja bym na Twoim miejscu otworzył katalog /System/Biblioteki/Extensions i usunął z niego
rozszerzenia odpowiedzialne za obsługę FireWire. Np. w Terminalu:

sudo mv /System/Library/Extensions/IOFire* ~/Desktop

Po podaniu hasła rozszerzenia te zostaną przeniesione na biurko. Usuń też plik cache:

sudo rm /System/Library/Extensions.mkext

Teraz uruchom system ponownie. Może to pomoże?

To jest właśnie rozwiązanie sofwarowe.
Dobre, ale ma jedną wade. Nie będzie już działać nic, czym będziesz chciał zastąpić wbudowane FW (kontroler na expressCard) , bo nie będzie już sterowników.

Powiem szczerze.. wątpiłem, czy ktokolwiek udzieli mi jakiejś rozsądnej rady. Obserwuję to forum od jakiegoś już czasu i widzę że poza dziecięcymi zachwytami nad maczkiem (pokaż biurko, naklejka na aucie itp.) i nic nie znaczącymi postami nabijaczy licznika, nie ma tu wiele. Takich wypowiedzi jaką udzielił mi Gregory jest niestety niewiele. A takiej właśnie oczekiwałem. O to chodziło! Dziękuję Gregory. Start systemu skrócił się z 7-8 min do 45 sec.

Iro, naprawa kosztuje $315 + tax. Nie opłaca mi się. Nie kocham już maczka. Jeszcze trochę podziałam i dam dziecku do zabawy a moim kolejnym notkiem będzie znów PC. Nie ma sensu przepłacać za sprzęt, który, choć trochę lepszy, nie jest wart takiej kasy. A system? Teraz mnie nie zjedzcie… Na chwilę obecną Windows 7 jest znacznie lepszy od Snow Leoparda. Przykro mi, ale tak jest. Moim zdaniem oczywiście. :wink:

Pozdrawiam wszystkich. Gregory - dzięki raz jeszcze.

Dziecko napewno sie ucieszy. Bedzie miec wkoncu lepszy sprzet niz tatus…
Daj nam przyklady w czym windows 7 jest lepszy od Snow. Jesli podasz kilka konkretnych powodow moze wszyscy sie przesiadziemy.

na takie teksty jest określenie:
Fanatyzm – Wikipedia, wolna encyklopedia

Narmer napisał tylko swoje zdanie, nie musisz się z tym zgodzić, ani ja ani nikt inny. To jest jego zdanie i tyle, lekko oderwane od tematu jaki założył. Spróbuj to zrozumieć, jeśli nie potrafisz to twój problem, a Narmer na pewno nie będzie się bawił w dziecinadę udowadniając Tobie dlaczego tak myśli. Dla niego widocznie jest lepszy. Wszystko.

Aby nie zakładać nowego tematu - do czego właściwie jest wymagana obecność FW przy instalacji systemu ?

Do niczego nie jest potrzebne, tak po prostu działa system że na starcie ładuje różne sterowniki, widocznie są jakieś błędy w tych sterownikach od FW że nie przechodzi tak szybko dalej jeśli sprzęt jest zepsuty. Apple widocznie nie wzięło przy testach pod uwagę tego że FW się może popsuć. Mogli by to zrobić tak, że sterowniki dopiero system by ładował przy pierwszym użyciu danego sprzętu (w tym przypadku FW), wtedy by się na starcie nic nie wykładało i dopóki byś nie użył FW to by wszystko działało. Tak ja to widzę.