Według krótkiej informacji podanej dziś przez Apple, w styczniu 2009 roku będzie miało miejsce ostatnie Macworld w historii firmy.
Philip Shiller, wiceszef marketingu zapowiedział, że historyczne bo ostatnie keynote podczas Macworld, na którym zostaną zaprezentowane nowe produkty Apple, odbędzie się w San Francisco 6 stycznia 2009 roku o godzinie 18:00
Według firmy, dzięki bardzo szybko rozwijającej się sieci sklepów Apple, które odwiedza ponad 3,5 mln osób tygodniowo, a także popularyzacji marki na całym świecie, wydarzenia takie jak Macworld nie są już główną drogą i sposobem na dotarcie do konsumentów.
Apple już od kilku lat stopniowo wycofywało swój udział w największych konferencjach, takich jak NAB, Macworld New York, Macworld Tokyo i Apple Expo w Paryżu.
Na pocieszenie być może zostaje fakt, iż Apple prawdopodobnie zmieniając koncepcję, teraz jeszcze bardziej skupi się na rozszerzaniu sieci swoich sklepów na całym świecie (być może również w Polsce).
Komentarz redaktorów “na gorąco” już niedługo w dziale “Artykuły” na MyApple.
Z jednej strony będzie to miało sens jeśli oczywiście zaczną otwierać więcej sklepów (ja bym się ogromnie cieszył z AS w Krk).
Natomiast z drugiej strony będzie mi tęskno do długo wyczekiwanych Keynote’ów, emocji towarzyszącym przy ich oglądaniu i całej atmosfery prezentacji nowych innowacji. Teraz wszystkie nowe produty będą się pojawiały bezpłciowo z news’ami na takich forach jak to i w większych serwisach… Ehh, jak dla mnie smutna wiadomość.
nieee!!! a moze chodzi nie o siec sklepow czy inne tego typu powody a o zdrowie Stefana i brak pomyslo jak mial by MW wygladac kiedy Stef prowadzic go juz nie bedzie… stawiam na to. najlepiej odejsc u szczytu by pozniej sie nie tlumaczyc. MW bez stefana to juz nie bedzie to samo…
MOim zdaniem chcą zwrócić uwagę na ten konkretny występ. Czyżby się szykowało coś wielkiego? Coś co nas zaskoczy? Coś wielkiego? A może wszystkie podejrzenia (MacTV itd.) sprawdzą się i dostaniemy masę nowych produktów. Kto wie Teg dowiemy się w następnym odcinku ;p
Myślę, że powinni paroma “hitami” sypnąć Jakiś Snow Leo, iPhone nano, nowe Maci Mini i iMaci a do tego zupełnie nowy netbooko-tablet od Apple:D Ach wiem, marzenia
---- Dodano 17-12-2008 o godzinie 00:41 ----
Trochę źle sformułowałeś temat i jak ktoś nie doczytał to potem wszyscy powtarzają i wychodzi na to, że Apple w ogóle przestanie istnieć
Nie, a tak na serio to normalnie ludzi to przytloczylo… Dla mnie MacWorld byl jak wisienka na torcie, bez niej juz tort inaczej smakuje…
Brak Steve’a na pewno, powtorze dla pewnosci … na pewno odbije sie na apple stock, co wiecej smiem twierdzic ze ten tzw kult wokol jablek juz sie niestety konczy… I nie pocieszajcie mnie WWDC i Lets Rock - dla mnie najwazniejszy zawsze byl MW i wystapienie szefunia. A teraz…
Pogrążmy sie w otchłani rozpaczy…
Apple staje się drugim dellem… Dla mnie to juz oficjalny koniec tego rozdzialu. Basta. Uno klapa.
Nie, nie… Nie pocieszajcie mnie nowymi produktami, to nie zastapi Steve’a i MacWorlda.
Po prostu Dupa Blada.
---- Dodano 16-12-2008 o godzinie 16:51 ----
Ah… Przepraszam… Troche mnie poniosło… Ide sie napic…