Miałem założony w tej sprawie wątek, ale został wywalony. Krótka powtórka : tuż przed świętami otrzymałem z sieci orange telefon, po wyjęciu z pudełka okazało się, że ma mniejsze i większe odpryski, zaraz po świętach oddałem telefon na gwarancję, jak radzono mi tutaj oraz (uwaga!) w salonie orange. Otóz - po wysłaniu telefonu do Regenersis, dostałem informacje z kosztorysem na 1050 zł. (pomijam, że błędnie wpisano tam moje nazwisko…). Jakiś pomysł co z tym fantem zrobić?
Idź do UOKiKu
a jeszcze pytanie, oddawales na gwarancje czy z rekojmi?
Gwarancja.
UOKiK zajmuje się sprawami większych grup konsumentów.
Trzeba by zebrać większą grupę i złożyć skargę że Apple wypuszcza badziewie a serwis R każe sobie jeszcze płacić ponad 1tys. zł.
Na pewno odeśle do Miejskiego Rzecznika Konsumentów.
Muszę przyznać iż są pomocni i potrafią załatwić nawet trudną sprawę.
Przecież taki telefon odsyła się w ciągu 10 dni do sprzedawcy a nie rusza z gwarancji.
Co ci serwis R napisał w odpowiedzi na reklamację?
Ja bym się skontaktował z Rzecznikiem konsumentów.
Właściwie bym podzwonił po większych miastach i zapytał czy mieli taką sprawę.
Muszę powiedzieć że Apple się postarało i chociaż łatwo wymienny wyświetlacz zrobili.
A dostałeś telefon zastępczy na czas reklamacji ?
Gwarancja to DOBROWOLNE świadczenie producenta. Albo je akceptujesz i z niego korzystasz, albo nie, wtedy masz niezgodność towaru z umową. Wybór należy do kupującego, więc wszelkie urzędy mogą cmoknąć w zad Apple tylko z tego tytułu.
A wyjaśnisz na jakiej podstawie te 10 dni?
A na jakiej podstawie?
Cmoknąć Apple? Jakoś ludzie dają sobie radę.
10 dni na odstąpienie od umowy zawartej na odległość.
O telefon zastępczy pytam tak dla pokazania co oferuje Apple w razie problemów.
np. Nokia, Samsung itp. dają.
Apple nie dość że wie o odpryskach to każe sobie płacić 1050zł za wymianę której nie zawinił klient.
Żenada.
Ale autor kupił w salonie. Przynajmniej tak wynika z jego postu.
A tu się dawno tak nie uśmiałem…
Jedno pytanko - dostałem odpowiedź na maila, że “naprawa” polega na wymianie całego telefonu. Skąd więc cena 1050 zł?
I jak zakończyła sie sprawa?