Narobiłem diabła..

Chciałem mojej żonie podpicować iMaca - od dwóch lat chodził, chodził, chodził i dość mocno zmulił.
Pod jej nieobecność zapuściłem CleanMyMac zgadzając się na usunięcie wszystkich sugerowanych przez program zbędnych danych.
Później zassałem masę aktualizacji, w tym jakąś ponad 600MB… Po zainstalowaniu chciałem wykonać jeszcze naprawę uprawnień itp. zrobić coś a’la windosowską defragmentację… I coś jak przez mgłę pamiętam że przez pomyłkę kliknąłem aplikację “dysk startowy” - choć wycofałem się z grzebania , gdy zorientowałem się, że nie tego szukam (ale cos jednak mogłem zmienić…). Ponieważ z jakichś powodów nie chciało sie odpalić sprawdzanie dysku (nie pamiętam komunikatu, ale jednoznacznie kazał mi iść na drzewo) postanowiłem zrestartowac komputer i… tyle widziałem Leoparda..
Myśląc, że może aktualizacja musi się przemielić poszedłem spać. Rano jednak dalej na środku monitora widniało jabłuszko i kręcące się “patyczki” a’la klepsydra… Narobiłem diabła, bo iMac nie widzi systemu, ma w 4 literach włożoną do napędu płytę z instalką.. co robić?
Ten iMac to pupil żony, a dzis nasza rocznica ślubu.. no nie mam kurde życia… więc plz HELP…

A jak przy odpaleniu potrzymasz alt to zobaczy dysk z systemem?

O.. tego nie sprawdzałem…
Nie jestem w tej chwili przy macu (niestety w pracy PC) ale zaraz po powrocie spróbuję…
I jeszcze głupie pytanie: czy maki maja cos jak pecetowy BIOS i jak się tam dostać?

Nie mają czegoś takiego, a przynajmniej te na Intelu.Spróbuj tak jak kolega radzi uruchomić z altem lub z wciśniętym “C” przy uruchomieniu (płyta musi być w środku)
Ewetualnie jeśli masz 2 maka odpal w Target Disk Mode (trzymaj “T” podczas startu)

Dziękuję za podpowiedzi.
Zrobilem jak radziliście, system zaczął sie instalować (opcja zapisz i napraw, czy jakos tak), ale stwierdził, że jednak akcja nie powiedzie się… W tej chwili już nie ma możliwości użycia tej opcji - jedynie swieża instalacja. Mam prośbę:
podajcie proszę co wpisać w Terminalu żeby wydobyć maile i je gdzieś skopiować (mam dysk zewnetrzny USB o nazwie Data Bank). Ale kompletnie nie znam sie na Terminalu…

a próbowałeś uruchamiać z płyty z wciśniętym C czy z wciśniętym altem? Ja bym spróbował z altem,a jeśli by nie szło to z płyty i tam dał narzędzie dyskowe i naprawił przywileje i sprawdził, czy dysk nie zawiera błędów, ewentualnie sprawdził, czy dysk startowy jest ustawiony ten co trzeba

Jeśli masz drugiego maka to spróbuj tak jak napisal felippe, połącz je kabelkiem firewire i odpal z przyciśniętym T, wtedy będziesz mógł skopiować maile bez problemu.

Ewentualnie jak jesteś z wrocławia to pisz na PW, mam na zewnętrznym dysku awaryjnego leoparda “na wszelki wypadek”

Wypróbowałem juz wszystko - to jakaś grubsza sprawa.
Ostatecznie mam taki plan (pytanie do Was czy to wypali).
Kupie jakiś dysk zewnętrzny (powiedzmy 120GB) odpalę imaca. wcisnę C i mam nadzieję że uda mi się go wybrać jako miejsce instalacji systemu. Na tak postawionym systemie uruchomić (?) imaca i wtedy wydobyć maile i inne ważne pliki z dysku systemowego. Później już spokojnie wybrać “świeżą instalację” i jakoś odzyskać dane.
Pytania do Was:

  1. Czy da się postawić system na zewnętrznym dysku i uruchomić na nim iMaca?
  2. Czy to musi być FireWire czy wystarczy USB2.0?
  3. Czy jeżeli nie zarchiwizowałem maili to da się je po prostu żywcem wydobyć z jakiegoś katalogu, a później w miarę sprawnie “zaszczepić” w nowym Mailu?

Dzięki za pomoc.

jest taka opcja Archive and install,instaluje on system na nowo przy czym wszystkie dane i ustawienia pozostają

Z tej opcji skorzystałem, zaczął się instalować po czym w połowie instalacji stwierdził, że instalacja nie może byc kontynuwana. Teraz opcja “Archive and Install” jest nieaktywna - mozna postawić tylko świeży system.
Ale zanim to zrobię MUSZE wydobyć troche danych z systemowego… Dlatego moje wcześniejsze pytania wciąż aktualne…

Możesz uruchomić mac’a tylko z dysku zewnętrzenego FireWire.
Cały katalog Mail oraz plik preferencyjny com.apple.mail.plist kopiujesz na ich miejsce i masz odbudowaną pocztę wraz z ustawieniami kont.

Sprawdź jeszcze czy coś pomoże uruchomienie systemu w trybie Safe Boot, z przytrzymanym podczas startu klawiszem Shift.

A tak na przyszłość, dobrze jest korzystać z narzędzi systemowych do tego typu czyszczenia, no i może starych sprawdzonych Onyx oraz AppleJack. One dają pewność, że nic Ci się nie pokaszani. Reszta “wynazalzków” może niestety zrobić kupę.

Jeśli nic nie działa zrobiłbym tak - kupił dysk, który zamieniłbym z tym iMacowym - tam postawiłbym system na czysto - poźniej podpiął w obudowie “oryginalny dysk” i zobaczył czy stamtąd uda się wyciągnąć co potrzebujesz - kwestia przeniesienia poczty jest banalna - patrz wyżej :slight_smile:

Powodzenia!