Naprawdę dziwne (airport)

Konfiguruję od kilku dni router z siecią wifi i taki oto kwiatek. Ustawiłem siec na airport w mac mini, internet został “złapany”, rozłaczyłem lan i śmigało. Do czasu.

Następnego dnia właczam, internetu nie ma. Airport widzi sieć, anie nie potrafi się do niej zalogować. Sporo czasu zeszło na kolejnym wpisywaniu haseł, grzebaniu w routerze itd. W końcu podłączyłem na nowo lan, i wtedy airport znalazł sieć i się zalogował od razu. Wyłaczyłem lan - airport działał do czasu uśpienia komputera. Teraz milczy jak zaklęty.
Co robić? Co gra nie tak? Airport? SL?

Nie wchodza tu w gre ustawienia wifi - bo próbowałem wszystkiego (WEP/WPA, MAC wł/wył, SSID jawne i niejawne). Siec działa na innych komputerach - viście, xp bez zarzutów.

router tp link?

Nie, belkin. Szlag mnie trafia pomału, bo sieć jest, wszytkie możliwe parametry zmianiane i sprawdzane, windows łapie i smiga, a mini ma humory nie do zniesienia. Skutek: powrót do kabli.Może SL napsuł cos z Airportem…?

Miałem podobne problemy jeszcze na Tigerze…
U mnie problem rozwiązał się po zmianie sposobu szyfrowania.
Na początku miałem ustawione WPA (lub WPA2- nie pamiętam, które z nich) i nie chciało działać… Czasami trwało kilkanaście/kilkadziesiąt minut zanim się połączył.
Zmieniłem na routerze na WEP i poszło… bez problemu się łączył.
Ale skoro u Ciebie szyfrowanie nie przeszkadza to nie wiem.

Hmm.. Może cos jest na rzeczy, bo jakoś w ustawieniach WPA nie widać opcji szyfrowania TKIP oraz formatu klucza. Zapowiada się zerownaie wszystkich ustawień i konfiguracja od nowa. Najbardiej tajmenicze jest to, że jednak działało :slight_smile:

mam ten sam problem! godzinami próbuje na różne sposoby wejść poprzez safari czy firefoxa na neta.. zasięg wifi 100%, nawet skype działa! radio iTunes nie. laptop na windows zawsze hula.
. czasem się udaje, wtedy śmiga bez zarzutów.. i znów ni z tego ni z owego pojawia się problem.. wrrrr… marnuje czas i nerwy na próbach ponownego połączenia się.

Pelagio, jaki masz routeromodem? Jaki system w maczku?