Wiem, że być moźe znajdę to gdzieś na forum ale spanikowałem i bardzo proszę o pomoc…
MBP szumi wiatrakami ponad normę i miga diodą sleepmode jak próbuję go włączyć. Wyświetlacz nie działa. superdrive chodzi, jest tam płyta. Nie wiem, co się stało, rano chciałem go włączyć i tak się zachowuje… Proszę o pomoc.
Nie pomogło… ale wiem dlaczego. Brat się przyznał, źe komputer zalał… sokiem. Rozebrałem, ale chyba nic juź nie dam rady zrobić… Zasilanie zewnętrzne teź nie działa (nie świeci się dioda przy MagSafe). Nie wiem, czy są jakieś szanse, a w Szukaj nie znalazłem nic na temat jak postępować z zalanym MBP… pamiętam, źe czytałem na ten temat jakiś czas temu ale teraz nie mogę znależć… nie wiem, czy są szanse go oźywić, co zrobić i czy jest sens wysyłać do serwisu…
Jeśli nie masz doświadczenia - nie próbuj go czyścić, można uszkodzić go bardziej w ten sposób. Szkoda, że brat nie przyznał się wcześniej - przed podłączeniem zasilania - teraz może już być za późno… Jeśli chodzi o płytę (jeśli będzie uszkodzona i trzeba będzie wymienić) nie dostaniesz jej nigdzie poza serwisem apple… i jak znam życie - będzie się bardziej opłacało go sprzedać na allegro niż naprawić.
A za ile mogę próbować go sprzedać na allegro? I jak wyciągnąć płytę CD z SuperDrive? To waźna płyta… Co mogę zrobić, źeby wyciągnąć z niego jak najwięcej pieniędzy i pomóc sobie uzbioerać na następny komputer?
PS z komputera brata (Windows) pisze się okropnie… przepraszam za błędy.
Będę miał duźo pytań…
Następne: Czy jeśli twardy dysk wsadzę do MacBooka kolegi, odczyta on go bez problemu? Jak wydostać swoje pliki, poza opcją z zewnętrzną obudową? Bo dysk będzie mi potrzebny póżniej- na razie tylko dane z niego.
Jak to strasznie stracić komputer… oprócz straconych pieniędzy, ile to zachodu źeby móc wrócić do normalnej pracy…
Nie mam akurat na wierzchu napędu superdrive tylko combo - ale myślę, że jest podobnie. Musisz wykręcić napęd nie odłączając od niego tasiemki a następnie zewrzeć styki(gdy komputer jest włączony) znajdujące się po lewej stronie slotu napędu (tam gdzie w napędach do pc znajduje się przycisk eject). Próba wyjęcia płyty z napędu na siłę skończy się jego uszkodzeniem…
Jeśli dysk jest sprawny to macbook wystartuje z niego bez problemu. Możesz też wcisnąć T przy starcie i skopiować dane po firewire.
Co do ceny na allegro - proponuję wystawić go od jakiejś rozsądnej (np. 1000zł) ceny na 14 dni - sprzęt jest tyle wart ile zapłacą za niego kupujący…
Czyźbyś pacmanx zajmował się tym profesjonalnie? Na to wygląda ;p spróbuję tak wyciągnąć płytę, ale boję się mieć włączony komputer przy zdjętej klawiaturze… z rozkręceniem dam sobie radę, tylko jak to zrobić, w jakiej kolejności- włączyć, odłączyć klawiaturę, odkręcić SD i wtedy to zrobić?
Zachowuję się lame wiem ale jestem totalnym newbie w tych sprawach…
Raczej takie hobby Tu możesz znaleźć co i jak rozkręcić http://www.ifixit.com/Guide/Mac/MacBook-Pro/85
Komputer można uruchomić po zdjęciu i oparciu o ekran klawiatury i wykręceniu napędu. Trzeba bardzo uważać by nie zrobić gdzieś zwarcia i nie pogorszyć sprawy, jeśli nie czujesz się na siłach, bądź będziesz to robił pierwszy raz - raczej nie polecał bym Ci zabierać się za to…
Ja jednak proponuje aby odesłać do jakiegoś serwisu najlepiej niech ktoś kto zna porządny serwis zapoda namiary szanse zawsze są trzeba tylko płytę główną wykąpać w wannie ultra dzwiękowej(nie mylić z wanną domową) chyba że szkoda tobie zachodu to wystaw na allegro opisz że nie była podjęta próba naprawy itd… ale ja jestem pełen wiary i proponuje czym prędzej wizytę w serwisie.
Aż takim amatorem nie jestem, komputer rozkręciłem (iFixit znałem wcześniej) i płytę wyjąłem (pacmanx najchętniej zasypałbym Cię punktami reputacji albo podrzucił zgrzewkę piwa). Postawiłem laptopa w piwnicy koło dość mocnego nadmuchu, moźe jak wyschnie porządnie to jeszcze wstanie, chociaź wątpię… Jeśli nie wstanie, sprzedam go na allegro (na części nie ma sensu), ale to po tym, jak kupię nowego (pewnie uźywany MacBook). Wtedy poźyczę od kogoś kieszeń na dysk zewnętrzny, wsadzę tam dysk, zgram co potrzebuję, sformatuję i sprzedam MBP…
I tu kolejne pytanie. Czy jak wyczyszczę dysk w kieszeni i wsadzę do MBP to ewentualny kupiec który wsadzi trochę pieniędzy w to i go przywróci do źyczia będzie mógł zainstalować sobie system na czystym dysku?
Poczytaj te tematy, które podałem. Jak wylałeś sok to samo wysuszenie może nie pomóc. Może trzeba jeszcze czymś wyczyścić bo będzie się lepiło i w ogóle.
Możesz sprzedać go bez dysku.
Jeśli uda się go przywrócić do życia, w co, niestety, wątpię, to instalację systemu można przeprowadzić na każdym “czystym” dysku SATA 2,5", więc w ogóle się takimi rzeczami nie przejmuj.
Postaraj się skoncentrować na tym, co zostało zalane/uszkodzone, żeby wyczerpującym/kompetentnym opisem zachęcić potencjalnych kupców do zakupu np. na allegro.
Jeśli wyślesz komputer do (profesjonalnego) serwisu, w celu np. czyszczenia, licz się z dużymi kosztami. Nie wiem czy jest sens brnąć w tej sytuacji w koszty. Miałem parokrotnie do czynienia z zalanymi komputerami i jeślii została zalana płyta (a nie na przykład jedynie klawiatura) to szanse odratowania komputera są mikroskopijne, szczególnie, że zalany komputer został podłączony do prądu. Dlatego, spróbuj go jeszcze uruchomić po osuszeniu - jeśli się nie włączy, to otrzyj łzy i wystaw zwłoki w serwisie aukcyjnym lub/i forum myapple.
Szansa, że dysk będzie działał jest moim zdaniem spora. Powinieneś odpalić system z dysku po prostu wkładając go do nowego MacIntela (macBooka) albo bootując z zewnętrznej kieszeni.
Parokrotnie zamieniałem dyski w makach i nie było z tym problemu (jednak w MacIntelach jeszcze nie próbowałem).
Przy okazji szczerze Ci współczuję. To okropne przeżycie stracić komputer, na dodatek w takich okolicznościach.
na pw wysłałem ci namiar na człowieka serwisującego beznadziejne przypadki, zadzwoń do niego, opisz co się stało może pomoże- może też powiedzieć żeyś kupił nowy komputer