MBP nie działa... co? Ikona "deny"

Witam,
napotkałem na dziwny problem, na którego odpowiedzi nie znalazłem (może z lenistwa). Sprawa wygląda tak:
pracuję sobie na kompie (osx), reset, odpalam windows, reset, odpalam OSX i wyskakuje mi coś co załączyłem w obrazku.

Że akuratnie zbierałem się na format i czystą instalkę SL, to tak też zrobiłem i w sumie komunikat po “Instalacji zakończonej sukcesem pozostał”… :confused: Trochę mnie to martwi, bo nie spotkałem się z takim komunikatem.

Dodam jeszcze, że czasem wyświetla się jabłko na sekundę, po to, żeby zaraz zamienić się w znaczek “deny”.

Napraw dysk nic nie daje (wszystko niby jest ok). Instalka przebiegła normalnie (dwukrotnie).

Co to za ikonka?

Dysk jest w GUID, jedna partycja.

Mac OS X: Ikona ?zepsutego folderu?, znak zakazu lub panika jądra przy uruchamianiu komputera

ogólnie z tego dokumentu raczej wynika tyle - rest PRAM, VRAM i co tam jeszcze można :wink:

no właśnie zrobiłem co tylko można, a w singlu wychodzi mi “error loading kernel mach_kernel”
innym razem error, jest gdzieś indziej… chyba jednak dysk z resetu na reset się posypał.

co tam teraz na nim siedzi teoretycznie? SL?
może warto spróbować zrobić tę podmianę tego mach_kernel (tylko tutaj siłą rzeczy nie bootować z OS 9 tylko np. w target mode się podłączyć do tego komputera?)

hardware test, etc nic nie pokazuje? może coś nie tak z dyskiem?

dziwnie dziwne że tak powiem…
to na pewno przez windowsa :wink:

Już wiem,*że to wina dysku, ale… hm… dlaczego? W target mode system się nie odpalił, co dla mnie jest = zepsutym dyskiem. Najciekawsze, że na dysku są dane, i dostęp do nich jest bezproblemowy… hm.. jutro sprawdzę jeszcze jak wyjmę dysk i podepnę go przez usb.