MacBook - źle spasowana obudowana

Kilka miesięcy temu zakupiłem MacBook’a.
Już na samym początku zauważyłem “drobną” usterkę i ciągle zastanawiam się powinienem z nią pójść do Apple i reklamować.

W dolnym, prawym rogu, obudowa jest źle spasowana i przy delikatnym dotknięciu jest to odczuwalne.

wszstko zaznaczyłem na poniższych zdjęciach i na krotkim filmiku …

pozwoliłem sobie napisać ponieważ chciałbym zapytać czy u Was również tak się dzieje?

dzięki za pomoc …

i filmik

http://video.google.pl/videoplay?docid=-3499144680658846371&hl=pl

1 polubienie

Tak. To standard w makbukach - sprawdź dział “sprzęt” :wink:

igi nie wiem czy to standard, bo u mnie ani drgnie.

PS. Teraz już wiem po co dają te naklejki jabłka :smiley: mech praktycznie to wykorzystał.

U mnie nie ma. Ale MacBook zakupiony w USA… czasem wierzę, że Wschodnia Europa dostaje gorsze egzemplarze…

Ten fragment zaznaczony na zdjęciu i uginany na filmiku jak i cała ta nawierzchnia jest po bokach klejona. Po jakimś czasie mech zauwaxy też, że jest tam jakiś dziwny yf którego nie da isę wyczyścić :wink: To jest własnie klej a przynajmniej mam taką nadzieję :wink: Sytuacja z odstającym plastikiem u mnie też występuje nie tak bardzo jak u kolegi ale jednak. Na modelach czarnych jest to samo sprawdzałem :wink:

dzięki

No to nie idę reklamować bo widzę że to nie ma sensu.
Oj, Apple ma jeszcze dużo pracy by poprawić jakościowa swoje produkty, oj dużo …

a ja myslalem ze to cos powazniejszego:P w sadzie normalnie bez problemow wymienią ci topcase. jesli tylko maja je na stanie, to odbedzie sie szybko, jak nie maja to 2 tyg czekania

u mnie tez wszystko ladnie sie trzyma :stuck_out_tongue:

a to i tak jest w Warszawie …

a czy mogą to zrobić w iSpocie? …

III Swiat

Czytajac wiele postow na temat MB i MBP, mozna sie zalamac. Co sie dzieje z tymi obudowami? Ja kupilem niedawno MB white 2,16Ghz i napisalem na forum, ze OK, ale zaraz, doslownie po 3 dniach, zauwazylem wady obudowy. Tu odstaje, tam trzeszczy i wiadomo, ze to sie skonczy po kilku miesiacach wizyta w SAD. Juz mialem zawozic, umowiony bylem, ale czekam az sie ta odbudowa sama skompromituje. To jakas lipa - szczegolnie, ze mialem wczesniej iBooka (ktory byl jak stary volvo). Zupelnie tego nie rozumiem. Nie rozumiem, niefrasobliwosci Apple’a. Powinni chyba dawac za darmo iPoda nano czy co? A tu sie okazuje, ze to normalka, przechodza do tego do porzadku dziennego. Jaka wymiana sprzetu? - dziwia sie. Beda kleic jak u szewca. Czlowiek kupuje nowe buty, jak sa rozklejone, to reklamuje i mu daja nowe. Swiat sie stacza. Nie wiem jak inni, ale ja zauwazam, ze na Intelu system nie jest tak niestabilny jak na IBM. Nie twoerdze, ze jets zle, nie, ale… juz resetowalem 3 razy. Tez uwazam, jak ktos na forum, ze do Polski trafiaja egzemplarze gorsze. Moj MB ogladal zajomy Holender - milosnik i posiadacz wielu makow - i sie przerazil. Kiedy wspomnialem o resetowaniu - pobladl. Jestemy III Swiatem. Na Heathrow ogladalem MB i wydawaly sie solidniejsze, szczgolnie dotykalem boku laptopa, tam gdzie porty.