Kilka miesięcy temu zakupiłem MacBook’a.
Już na samym początku zauważyłem “drobną” usterkę i ciągle zastanawiam się powinienem z nią pójść do Apple i reklamować.
W dolnym, prawym rogu, obudowa jest źle spasowana i przy delikatnym dotknięciu jest to odczuwalne.
wszstko zaznaczyłem na poniższych zdjęciach i na krotkim filmiku …
pozwoliłem sobie napisać ponieważ chciałbym zapytać czy u Was również tak się dzieje?
Ten fragment zaznaczony na zdjęciu i uginany na filmiku jak i cała ta nawierzchnia jest po bokach klejona. Po jakimś czasie mech zauwaxy też, że jest tam jakiś dziwny yf którego nie da isę wyczyścić To jest własnie klej a przynajmniej mam taką nadzieję Sytuacja z odstającym plastikiem u mnie też występuje nie tak bardzo jak u kolegi ale jednak. Na modelach czarnych jest to samo sprawdzałem
a ja myslalem ze to cos powazniejszego:P w sadzie normalnie bez problemow wymienią ci topcase. jesli tylko maja je na stanie, to odbedzie sie szybko, jak nie maja to 2 tyg czekania
Czytajac wiele postow na temat MB i MBP, mozna sie zalamac. Co sie dzieje z tymi obudowami? Ja kupilem niedawno MB white 2,16Ghz i napisalem na forum, ze OK, ale zaraz, doslownie po 3 dniach, zauwazylem wady obudowy. Tu odstaje, tam trzeszczy i wiadomo, ze to sie skonczy po kilku miesiacach wizyta w SAD. Juz mialem zawozic, umowiony bylem, ale czekam az sie ta odbudowa sama skompromituje. To jakas lipa - szczegolnie, ze mialem wczesniej iBooka (ktory byl jak stary volvo). Zupelnie tego nie rozumiem. Nie rozumiem, niefrasobliwosci Apple’a. Powinni chyba dawac za darmo iPoda nano czy co? A tu sie okazuje, ze to normalka, przechodza do tego do porzadku dziennego. Jaka wymiana sprzetu? - dziwia sie. Beda kleic jak u szewca. Czlowiek kupuje nowe buty, jak sa rozklejone, to reklamuje i mu daja nowe. Swiat sie stacza. Nie wiem jak inni, ale ja zauwazam, ze na Intelu system nie jest tak niestabilny jak na IBM. Nie twoerdze, ze jets zle, nie, ale… juz resetowalem 3 razy. Tez uwazam, jak ktos na forum, ze do Polski trafiaja egzemplarze gorsze. Moj MB ogladal zajomy Holender - milosnik i posiadacz wielu makow - i sie przerazil. Kiedy wspomnialem o resetowaniu - pobladl. Jestemy III Swiatem. Na Heathrow ogladalem MB i wydawaly sie solidniejsze, szczgolnie dotykalem boku laptopa, tam gdzie porty.