Kilka razy spotkalem sie juz z oferta macbooka ktory jest sprzedawany jako uszkodzony. Problem polega na tym ze nie mozna go odlaczyc od kabla bo wtedy przestaje dzialac. Krotko mowiac w maczku padla bateria albo regulator czegos. Czy ktos z was sie spotkal z takim problemem. Moze sie kots wypowie kot sie zna i przedstawi nam istote problemu. Czy to powazna naprawa czy tylko nowa bateria?
miałem - wymiana baterii przez serwis (pod warunkiem, że jest gwarancja)
Kumpel dostał nowego Macbooka White i wlasnie mu od poczatku nie laduje baterii i na baterii nie działa. Po podlaczeniu ładowarki dioda swieci na zielono a w systemie info ze nie ładuje baterii 0%.
Mam takiego samego Macbooka i sprawdzilismy dzisiaj. U mnie z jego bateria jest ten sam problem. A jak do niego wlozylem moja to dzialalo. Wina baterii ewidentnie. Dodam, ze choć dostał go ponad miesiąc pozniej niz ja to ma nowszą baterię. Moja po bokach ma śróbki, jego nie. Moja jest z 2006 roku, jego 2007 roku. Nowsza, ale felerna ![]()
Swoja droga chyba lepiej zeby bateria nie dzialala niz zeby sie palila jak to bylo w innych laptopach. Nie wyobrazam sobie ze mozna tak spierniczyc robote. Chodzi mi o inzynierow.
co z twoim kumplem, dostal nowa w ramach gwarancji bez problemu czy byly jakies klopoty?
Jeszcze nie wiem co z nim, ale wybierał się do iSpotu. Wczesniej dzwonil chyba do Gdyni (lub Gdanska, nie pamietam i nie wiem gdzie jest iSpot) i mu powiedzieli, ze jeszcze sie z takim przypadkiem nie spotkali. Pozniej zadzwonil do Katowic albo Gliwic (tez pewien nie jestem) i tam mu powiedzieli ze im sie takie przypadki zdarzaly
Rozmowca powiedzial nawet ze jak da rade to mu od reki wymieni ![]()