Kolejny, darmowy pakiet biurowy -także dla Maca

Firma IBM zaoferowała darmowy pakiet przygotowany w oparciu o OpenOffice. To kolejny krok, który może złamać dominację Microsoftu na rynku oprogramowania biurowego.
O najnowszych planach koncernu poinformowano w czasie spotkania z dziennikarzami w Nowym Jorku. Darmowe oprogramowanie IBM wydane zostało 18 września br. pod nazwą Lotus Symphony i składa się z procesora tekstu, arkusza kalkulacyjnego, a także programu do prezentacji.
Cały pakiet jest dostępny do pobrania za darmo na stronie firmy, ale przed pobraniem trzeba się zarejestrować. W pierwszej kolejności udostępnione zostały anglojęzyczne wersje dla Windows XP i Vista, a także dla Linuksa. Wsparcie dla systemu Mac OX pojawić się ma nieco później.

Źródło: Dziennik Internautów
Link do całego artykułu: http://di.com.pl/news/17581,2.html

sounds like “yet another staroffice” :wink:

..i wygląda jak by napisane w javie :confused:

czemu “:/” ?
openoffice (neooffice) tez, jakos nic szczegolnego z tego nie wynika

jakos wole iWorka :wink:

Wynika ślamazarność i brak dobrej integracji z systemem.

_sys uprzedził mnie. Właśnie dla tego.

Ślamazarność Javy to nieco rozdmuchany mit. Szczególnie w czasach kiedy pamięć jest relatywnie tania :wink:

Rozwiń skrót myślowy “brak dobrej integracji z systemem”.

aplikacje te sa zintegrowane z klientem lotus-owym od razu …

Menu aplikacji powinno zawierać czcionkę systemową MS Sans Serief (w XP/2000/2003 bo Vista ma zdaje się inną) a nie coś ala Curier New. Wszystkie widoczne komponenty jak przyciski, paski przewijania, postępu, toolbar, checkboxy, radiobuttony, okna komunikacyjne typu “open” itp powinne wyglądać identycznie jak w systemie. Jak do tego dodać, że aplikacje napisane w Javie są dziwnie powolne, tak jak by im oddechu brakowało, jak by z odświeżaniem coś było nie tak, w porównaniu resztą, to efekt jest taki że mało kto lubi u siebie je mieć. Sam fakt że aplikacja napisana jest w Javie dyskwalifikuje ją u mnie na starcie.

To że RAM jest tani nie oznacza że środowisko programistyczne może być do bani.

O ile mi wiadomo na macach akurat jest bridge pomiędzy Swingiem/AWT a Aqua i nie ma problemu z “integracją” o której piszesz.

PS. To że checkboxy są inne nie oznacza, że środowisko programistyczne jest do bani.
PS2. Osobiście nienawidzę Javy, ale opieram to na nieco solidniejszych argumentach niż “mało kto chce u siebie mieć” :wink:

popatrz a ja lubie jave - zwlaszcza wszelkie narzedzia sunowskie z solarisa - dzialaja calkiem niezle i na kazdej platformie …

Jasne, nie ma porównania. Niedawno nabyłem okazjonalnie (za całe 130zł) iWork’06. Nie ma porównania z darmowymi aplikacjami biurowymi. Co prawda nie ma arkusza kalkulacyjnego, ale i tak z niego nie korzystam :wink:

nie innej niz solaris? :wink:

Java w Macu działa bardzo dobrze (to tylko moja obserwacja). Tak dobrze, że zacząłem sobie szukać darmowych apletów. Kiedyś unikałem Javy. Strasznie zmulała komputer. Teraz program w Javie działa tak samo, jak każdy inny. Stworzyłem sobie na Pendrive cały zestaw uniwersalnych programów “portable” na niemal każdą platformę, aby tylko Java była. Jako mobilnej poczty używam np. Columba Mail a do zarządzania plikami - Mucommander.jar

Niestety Neooffice i Openoffice na Macu działają dłuuuuugo w porównaniu z tymi samymi wersjami dla Windows, czy Linux (jak Boga kocham wolę Openoffice odpalać z poziomu Windows albo używać Corel Perfect Office, który jest o niebo lepszy nawet od MS Office.

Oczywiście, że komercyjne produkty są lepsze i wygodniejsze. Po przetestowaniu triali
i Windows 2004 i iWork mogę się do tego przyłączyć. Muszą być lepsze od darmówek, inaczej nikt by ich nie kupował.

Niestety o ile darmowe pakiety biurowe na Linux/Windows “gonią” produkty komercyjne i jest ich całkiem sporo, o tyle Mac jest daleko w tyle a jego użytkownicy do tej pory mają marny wybór. Niby co mam dać kumplowi na G3 ? Open/Neooffice to nawet na tym nie warto próbować uruchamiać. Uruchamia się tak długo, że można odnieść wrażenie, że się zawiesił.

Bardzo mnie cieszy, że coś się w tym kierunku dzieje i powstają nowe produkty dobrych firm, w dodatku są za darmo. Nie wiem jak działa Lotus Symphony, ponieważ jeszcze nie ma wersji for Mac ale najważniejsze, że jest co raz większy wybór.

Cieszy też, że Google uruchomiło swój office online. Niedawno do pakietu swoich narzędzi Docs Google dołożyło program do prezentacji częściowo zgodny z
z MS Power Point, co ucieszy posiadaczy starszych maszyn G3. Wreszcie i oni mają namiastkę ale bardzo funkcjonalną i na prawdę niezłą (jak na aplikację online) pakietu biurowego za darmo.

A więc dla każdego coś innego. Kogo stać i mu potrzebny - kupuje iWork, MS Office. Kto lubi ma do wyboru OO lub Neo. Posiadacze starszych maszyn doczekali się także swojego małego biura w postaci Google Docs

Używam od jakiegoś czasu Google Docs (lubie poznawać nowe rozwiązania dość dokładnie) i muszę przyznać, że jest nieco niedoceniony. Konwersja dokumentów działa całkiem nieźle, rozpoznaje formaty OO, MS, Abiwors, Star Office, nieźle daje radę z arkuszami Excela a i prezentację można od niedawna zrobić szybko, następnie zapisać w formacie PPT. Jest też konwerter do PDF. Jedyne, do czego mogę się przyczepić do brak wykresów.

Ważne, że jest co raz większy wybór a firmom chce się robić nawet niegłupie projekty zupełnie za darmo. Zmusiło to Microsoft do wydania taniej wersji MS Office za 199 złotych. I o to chodzi.

To był argument taki dla ogółu. Osobiście wybrałem Object Pascal (Delphi) - środowisko idealne do w miarę szybkiego pisania programów no i ta przejrzystość kodu pascal to jest to… Teraz nie wiem czy troszkę nie był to błąd, bo myślę przeskoczyć na Object C, ale czas na razie nie pozwala. Może bym i nawet na makówki zaczął coś pisać, kto wie.. Natomiast Javę to bym polecił, w ostateczności, swojemu wrogowi :slight_smile:

oczywiscie …
na codzien uzywam konsoli javovej do ldapu - na linuchu, na tigerze - zero problemow - na windowasch jednak via web browser …JAVA jest jedna - nie kazdy programista o tym tylko pamieta …

Java miała jakieś tam problemy z odświeżaniem właśnie (takie szare pola czasami widoczne zamiat zawartości okna), ale zostało to naprawione w najnowszej wersji, której na Tigera oczywiście nie ma (na pozostałe systemy owszem), bo znając Apple pewnie chce, aby była dopiero w Leopardzie.