nie ukrywam że jedyną aplikacja za którą będę tęsknił z Windowsa jest gra Guild Wars. W związku z tym pytanie: jaki soft polecacie najbardziej jako virtual machine dla XPka na Macu? Chodzi mi o to co będzie bez problemów śmigać bez zamulania gry?
Wiem że w Leopardzie jest Boot Camp ale on odpada ze względu na konieczność restartu kompa.
Tzn. muli strasznie czy w ogole nie idzie odpalic gry?
PS3 wlasnie sprzedalem bo nie moglem sie szczegolnie przekonac po latach gry na PC. Poza tym nie ma GW na konsole
A zebys wiedzial z dalem szanse kiedys WoW! Niestety rozpieszczony grafika GW, jak ujzalem tylko WoW tak szybko odinstalowalem.
BTW, masz swietnego bloga. Gratki!