przez całe życie (8)) nie potrzebowałem “komórki”, ale w końcu okazało się, że jednak coś by się przydało.
Cele są dwa:
1.) Tanio (najlepiej “za złotówkę”, na kartę, raczej będę odbierał niż dzwonił)
2.) Kompatybilnie z Makiem (nie obraziłbym się, gdybym miał możliwość robienia fotek i przesłania ich do Maczka; synchronizację AddressBooka i iCala mam w iPodzie, ale nie mam aparatu ;))
Jaki telefon, jaka sieć?
I czy da się to załatwić “na szybko” - wolałbym już mieć na środowe WCK
Wejdź na strone któregoś z operatorów zobacz co jest w promocji preepayd i sprawdź czy telefony które są w promocji znajdują sie na liście kompatybilnych z OSX.
Jeśli chcesz tanio to polecam Motke F3… no ale tu nie masz nic poza sms i rozmowa.
Jeśli chcesz funkcjonalność to na pewno symbianowce wszelkiej maści… czyli Nokie i SE z symbianem na pokładzie.
Z noki polecam serie N7x (funkcjonalność i napewno będą za 1zl), na pewno E61… no i perełki N80 i N95… a wkrótce E90, ale te juz wiążą sie z wydatkami.
i do samoobrony dobre ;D Koledze protrzebny prosty telefon ja osobiscie moge polecic Motorole L6 malutka, cieniutka dobre synchro z makiem i co najwazniejsze tania. jezeli chodiz o cos lepszego to polecam SonyEricssony np. K750 / 800
motka f3 podobno jest ok, wiem ze jest w popie jako zetafon ale jak to dziala
to nie mam pojecia, jak bede mial czas to sprawdze :)bo z checia tez bym ja zakupil.
bateria 3ma bardzo dobrze!
Ja jakiś 3tyg. temu kupiłem Motorolke V3, świetnie współpracuje z Makiem jako modem i w iSync wypas technologiczny to może nie jest, ale jest z aluminium takiego jak iPody i ma wszystko co trzeba. Polecam
To jest spokojowy telefon. Tylko znajomy serwisant nakrzyczał na mnie (chciałem sobie kupić) bo są ponoć strasznie awaryjne. Niemniej jednak gdyby nie Code’owy K750i miałbym w swoich łapkach teraz właśnie taką czarnuchową V3
Z tego wszytskiego to raczej SE, bo ładnie współpracują z kompami i mają dobre baterie. Nokie takie świetne nie są, jak się mówi. Po prostu wypuszczają dziadostwo zasłaniając się marką.
Poza tym nokie są wrażliwe na wszelkie uszkodzenia mechaniczne, np. w nokiach jest największe niebezpieczeńswo, że się zepsuje telefon po zalaniu, z racji wielowarstwowych płyt głównych. Zaobserwowałem także, że od jakiś 3 lat w nokii pogorszyła się strasznie jakość obudów, w 6600 była orajt, chociaż miejscami farba schodziła, natomiast 6230 (tylna klapka), 3220 (wszystko), 6280,6288 (slider) no i jeszcze “kilka”. Obecnie najbardziej opłacalne są SE, natomiast najlepiej wykonane - motki, niestety ich potencjał zabija jaskiniowe menu oraz awaryjność.
Oferta telefonów na karte to straszne nieporozumienie, jakieś plastikowe zabaweczki.
Weź babcie lub mamę na spacer do salonu, do jakiegoś abonamentu za 25zł za ok 50/100zł powinieneś dostać już jakiś przyzwoity telefon.
Co do gloryfikacji SE to jednak bym się wstrzymał, jeśli faktycznie trafi się dobry model to jest ok w innym wypadku serwisik tydzień po zakupie. Dokładnie to samo powiedziałem koledze przed zakupem W810, z tego co kojarze oddał go na drugi dzień, dostał nowy który znowu oddał z tą samą wadą oddali po tygodniu już sprawny Fak faktem produkcja elektroniki od paru lat stała się na tyle tania i prosta że odpadów jest coraz mniej tak więc to że od paru lat robią lepsze telefony nie mija się z prawdą, ale od paru lat wszyscy robią lepsze telefony. A jeśli patrzeć na telefon pod względem niezawodnosci na zalanie … to troche nie tak. W końcu kto by kupował wybajerzone hummery, które gniotą się przy zderzeniu jak puszka po pepsi ? Płytki muszą być wielowarstwowe aby produkcja była tańsza, fakt można je dodatkowo powlekać lakierami tylko po co skoro wymiana płyty kosztuje mniej niż godzina pracy serwisanta ?
Płytka to płytka nawet jeśli to płyta główna od maca mini to nadal to jest tylko płytka o jakimś tam przeznaczeniu i jako komponent urządzenia może się nazywać płytą główną
mi nokia 6230 wpadła do wanny i chodziła dopóki mi ukradli
teraz mam jakiegoś starego kloca z poprzedniego wieku i ekran siada powoli.
Wg. mnie nokie to najbardziej zajebiste i niezniszczalne telefony.
Z mojego doświadczenia wynika, że SE są niezniszczalne, nie licząc tych cholernych dżojów. Miałem T610, T630, K7o0i, dwa razy K750i i każdy przeżył swoje bez dużego uszczerbku na zdrowiu. A to, co się działo z K700i (jeszcze później w rękach mojego kumpla), to przechodzi ludzkie pojęcie, gdyż zarówno ja, jak i tamten kolega (z tym, że on bardziej) nie dbamy o elektronikę… (no, poza jednym wyjątkiem - iPod :p)