Jak moge panaom mundurowym udowodnic ze moj Mac OS 10.4.2 od maca mini jest legalny i ze przysluguje mi to ze gdy uszkodze plytki to moge je legalnie pobrac z netu. Czy na stronie Apple jest jakis dokument mowiacy o tym. Bo juz paru sasiadom zrobili rewizje ( z nakazem). I jak wogole udowodnic im to ze Apple dodaje systemy do komputerow za darmo :?:
hmm.. a masz papiery na to że system jest od nowości i że zakupiłeś go legalnie zanim uszkodziłeś płyte ?? I czy OS X który ściągałeś był z licencjonowanej strony (tzn. czy było przyzwolenie apple’a na rozpowszechnianie tego). Bo jak tak to nie masz sie nawet co martwić.
swojego czasu u mnie na osiedlu tez tak robili, ale mieli tylko zezwolnie na przeszukanie domu, wiec wystarczylo dysk twardy w gacie schowac i nic nie mogli zrobic
Nie pisze ze mam nieoryginalnego, tylko no wiecie jak dzialaj polskie organy scigania:
"Jest rozmowa kwalifikacyjna na policjanta, przychodzi pierwszy, a panowie z komisji (dziwne bo rozmowe przeprowadza sie z reguly w cztery oczy, ale nie bedzie i tego nie kwestionujcie):
Do youspeak English :?:
Że co… :?:
Drugi:
Do you speak English :?:
Hmmmwwwhhgrreeemmm…
Trzeci:
Do you speak English :?:
Yes, I do.
Hmmjjjeesssttwwwerrrnnnmmmmm…
A co do tego chodzenia to prawda. Juz przetrzepali paru u mnie i pozlo pare tys. sie jeb**
to ja sie ciesze ze mieszkam w paromilionowym miescie i jest za malo policji na takie akcje…
to przecierz musi przypominac udowadnianie ze nie jest sie wielbladem… pozatym z tego co kojarze to polskie prawo nie przewiduje sankcji za wykorzystywanie nielegalnego oprogramowania do wlasnych niekomercyjnych celow… ale moze sie myle i cos w tej kwestii sie zmienilo ?
ale nadal nie chce mi sie wierzyc ze sady od tak wydaja nakaz przeszukania mieszkania pod katem nielegalnego oprogramowania nie majac dowodow ani podejrzen… przeciez nie mozna podejrzewac kogos o posiadanie nielegalnego softu tylko dlatego ze posiada komputer z dostepem do netu
nie to zebym usprawiedliwial piractwo ale takie dzialanie troszeczke traci mi zgnilizna panstwa policyjnego gdzie kazdy jest podejrzany i na kazdego znajdzie sie paragraf…
a czemu mają nie mieć dowodów? dogadają się z providerem i widzą kto co robi w sieci, pewnie nie przyjdą do kogoś kto ściąga 5-10 mp3 na miesiąc, ale podobno( są ludzie którzy co godzinę wpisują do jakiejś wyszukiwarki “najnowsze,new,hit, itp” i ściągają “żeby mieć” albo sprzedać…
to od takich może coś wycisną
no wlasnie nie potrzeba ale musza byc silne przeslanki ku interwencji… kazda operacja policyjna musi miec podstawy prawne i wedlog mnie nie ma mozliwosci aby policja wtargnela do twojego domu tylko po to by sprawdzic twoj soft… co innego jak masz cos na sumieniu i maja przeslanki do wykonania operacji…
Bez nakazu żaden policjant nie ma prawa wejść do Twojego mieszkania, choćby nie wiem co się działo. Żebyś był podejrzanym ktoś musi Cię oskarżyć. A “Ktoś” to może być np. Microsoft, ZAIKS czy inni …
Bo na jakiej podstawie Cię nachodzą? Kto poinformował o szkodzie prokuratora?
Pani Jadzia z bloku obok ?
W US jakby ktos tak sprobowal Cie przeszukac nawet z nakazem, ale bez ZADNYCH podstaw tak, jak oni robia to by sie dopiero wojna rozpetala
A sprobuj zrobic wlasnie tak!!! Jak zapukaja Ci pod drzwi i pokaza nakaz powiedz pod jaka podstawa? Popwiedz, ze nawet z nakazem nie maja prawa gdyz naruszaja twoj 4th Amendment about Searches and Seizures (Przetlumaczcie mu bo nie wiem jak to sie po Polsku mowi) Nie wiem czy w Polsce to zadziala, ale warto sprobowac gdyz nikt nie ma prawa przeszukiwac od tak bez powodu!