Ja wiem, że były już takie tematy, ba, było ich mnóstwo - ale zrobiłam już dosłownie wszystko, co było w nich zawarte. Cóż, może coś pominęłam. W razie czego, proszę oczywiście o skasowanie/zablokowanie tego tematu.
Mam iPoda 4 generacji z ClickWheel, 20GB. Kupiony niecałe dwa lata temu, z płytki grzecznie zainstalowałam iTunes bodaj 6.0 i wszystko działało bez problemu, programów raczej nie aktualizowałam.
Niedawno miałam trochę problemów z kompem, kupiłam nowy dysk, przeinstalowałam Windowsa (XP), no i, rzecz jasna, musiałam zainstalować iTunes 7.0. W tak zwanym międzyczasie zgrywałam mp3 na iPoda może raz czy dwa, i wszystko działało bez problemów. Dopiero ostatnio iPod zaczął wariować - po uruchomieniu pojawiła się ikona Apple, a później folder z wykrzyknikiem. Zgodnie z instrukcjami zrobiłam restore’a, ale… tak jakby nic to nie dało. iPod grzecznie się sformatował, ale potem iTunes przestało go wykrywać. W Windowsie widoczny jest normalnie, jako wymienny dysk. Zrobiłam wszystko, co wymienione jest tutaj, bez efektów.
Naszła mnie myśl, że mogę poradzić sobie bez iTunes, i zainstalowałam plugina pod Winampa. Po podłączeniu iPoda pokazała się informacja, że iPod potrzebuje restore’a. Tyle, że iTunes dalej go nie wykrywa, więc niespecjalnie mam jak to zrobić.
Woda z mózgu, no. Nie za bardzo wiem, co mam robić. Pogodziłam się z myślą, że jest to być może wina mojego wadliwego potwora i może on wymagać serwisu, ale też nie za bardzo wiem, gdzie ten serwis uzyskać i do kogo udać się z tym problemem (mieszkam w Warszawie).
Proszę wybaczyć bełkot laika, kompletnie się na tym nie znam. Poza tym strasznie jestem do swojego iPoda przywiązana, wydałam na niego kupę forsy i niespecjalnie uśmiecha mi się myśl, że musiałabym kupować sobie nowego. Tak więc bardzo proszę o wszelką pomoc, z góry dziękuję.