iPod shuffle 2G - problem z wgrywaniem piosenek

Mam nowego iPoda shuffle 2G. Mój problem polega na tym, że gdy podłączam iPoda do USB to normalnie się pojawia w komputerze i widać go jako dysk wymienny, włącza się iTunes, lampka w nim miga na pomarańczowo, a następnie nie widać go już jako dysku wymiennego, chociaż nadal jest wykrywany przez iTunes’a i port USB i gdy próbuje się zgrać na niego piosenkę to pisze, że iPod jest synchronizowany i należy go nie odłączać, po czym wyskakuje komunikat: ‘Nie można zsynchronizować iPoda. Nie można było znaleźć wymaganego dysku’. Jeden raz na sto udało mi się wgrać piosenki, ale za nic w świecie nie mam pojęcia od czego to zależy, bo próbowałam wielu różnych rzeczy.

USB 2.0 w komputerze jest? probowales na innym sprzecie?

USB 2.0 jest, a czy działa na innym komputerze to nie wiem, bo za bardzo nie mam jak sprawdzić. ale chodzi mi też o to, żeby działał na moim, nie?

Maiłem to samo z moim iPodem i cuż po każdym formatowaniu pc czy po podłączeniu do innego komputera musiałem go synchronizować żeby móc coś wgrać

Co to za komputer, czy widać go w iTunsie? JEśli tak to czy próbowałaś zrobić RESTORE?

gdy robię restore to wyskakuje błąd. wszystko jest okej i pokazuje się w iTunes dopóki nie próbuję wgrać piosenek. a komputer jest zwykły z systemem winXP.

tak ale chodzi o sprawdzenie czy to jest blad softwarowy/hardwarowy blaszaka Twojego czy cos z ipodem… nie? :>

właśnie wyłączyłam wszystko co jest związane z iTunes i zaczęłam wgrywać przez winampa. wszystko jest jak być powinno. widocznie iTunes nie chce współpracować z szuflą.

Mi iTunes długo się włącza. Zawsze, niezależnie czy normalnie, czy automatycznie po podłączeniu iPoda. A z iPodem działanie iTunes to tragedia. Tak jakby zamiast proesora było liczydło. Gdybym wykazał mniej cierpliwości pewnie bym go zrestartował. Ale widocznie taki urok iTunes pod XP.

Też mam szuflę 2 generacji.

jak grzebałam trochę tutaj i w internecie to znalazłam identyczne przypadki jak mój z szuflą 2G i nikt nie wiedział jak rozwiązać ten problem.
gdy odhaczyłam opcję włączania się iTunes po podłączeniu iPoda to nie ginie mi on nie wiadomo gdzie i nadal widnieje jako dysk wymienny. tylko nie włączam już iTunes.. i normalnie przez coś innego mogę wgrać muzykę. coś Apple chyba nie dopracował tego.

trzeba w ogole powiedziec, ze itunes na blaszaka, a w szczegolnosci swieze wydanie 7.4.2.4 jest bardzo niestabilne i czesto sie wywala :}

więc może gdybym wgrała iTunes starszej wersji, np. z płytki do poprzedniej szufli 1G to by działało, hmm? ciekawe..

zawsze mozesz sprobowac, nie masz nic do stracenia :wink: a czlowiek przy okazji wiedzy zdobedzie i doswiadczenia :>

mialem podobne przeprawy. pod roznymi systemami z rodzinki wingrozy. przyczyna okazal sie firewall (bitdefender konkretnie), ktory z jakis powodow ograniczal dostep do ipoda. wrocilem do starego dobrego kpf i wszystko zczelo smigac.

Cześć wszystkim jako, że jestem nowy na forum chciałem wszystkich pozdrowić i odrazu przejść do konKRETÓW :slight_smile: (trochę stary ale aktualny temat)

Jeśli wyświetla Ci się komunikat nie można zsynchronizować ipoda powinieneś zrobić o tak: -mi pomogło

  1. WEJDŹ “c:\WINDOWS\system32\devmgmt.msc” (Menadżer użądzeń), zostaw sobie to gdzieś otwarte żeby był szybki dostęp:)
  2. Wystartuj z magicznym programem iTunes
  3. podłącz iPod
  4. przejdź do ustawień ipoda i zaznacz “Enable disk use” (użyj jako dysk)
  5. WYskoczy okno o ręcznym odłączniu. klikasz OK
  6. i dajesz sobie Apply (zastosuj)
  7. szybko przechodzisz do otwartego okienka z menadżerem otwierasz go i prawym kilkasz w ikonkę skanuj w poszukiwaniu zmian sprzętu (komputer ze szkłem powiększającym
  8. Przełączasz do itunes - magia nie program i masz malutkiego ipodzika który DZIAŁA!!!
    Dziękuję za uwagę piszcie czy pomogłem !!! Bo jak nie to więcej nie będe próbował :stuck_out_tongue:
    Pozdrawiam!!!
    P.s. Kilogram jabłuszek proszę :stuck_out_tongue:

Ehh no jak widać nie dopracował :frowning: podobnie jak innych rzeczy czy funkcji w iTunes…

Jakich na przykład? Nie wiem jak u was, u mnie się iTunes włącza 5 sekund i działa bez zawieszek do oporu (teraz np. 19 dni bez problemu), zwalnia tylko jak podłączę dwie szufle i dużego iPod’a (przy czterech grajkach połączonych na raz jest źle, głównie dlatego, że szufle mają powłączane konwertery do 128kbps), ale wywalać sięnie wywala.
Wszystko się samo robi, mój wkład ogranicza się do włożenia płyty do napędu czy wpięcia iPod’a do portu usb. Ewentualnie czasem jeszcze muszę uzupełnić jakieś
TAG’i (jak na chama spiracę jakąś/jakieś płyty ;)). Z CD numery kawałków sięsame pobierają, okładki sięsame pobierają, teksty również - czegoś chcieć więcej?
Dla osób używających XP problemem może być jedynie kontynuacja drag&drop’a stosowanego powszechnie w mac’ach, jednak dla bardziej ogarniętego użytkownika powinna być to sprawa piętnastu, może dwudziestu minut.

BTW - Mając XP również na ten program nie narzekałem i dziwiłem sięopiniom osób, że każdy kolejny iTunes działał coraz gorzej, jako że u mnie było na odwrót. Tylko, że sam program włączał się dwie minuty, co zresztą nie powinno dziwić zważywszy na to, że komputer słabiutki był (nie wiem czy teraz byłby wart 200 złociszy). Chociaż ja (razem z moimi komputerami) jakiś dziwny jestem, Winamp jest dla mnie mega-nielogiczny i na żadnym moim komputerze nie działa (włącza sięi później cały system zdycha bo go dziad wiesza)