iPhone bez konkurencji na rynku gier. Android ma problemy

http://farm4.static.flickr.com/3493/3197825570_98d3d6aef0_o.jpg
iPhone osiągnął nieoczekiwany sukces na rynku gier na urządzenia mobilne. Wśród aplikacji dostępnych w App Store dużą część stanowi właśnie mobilna rozrywka. Spodziewano się jednak, że potężny konkurent Apple - Google i jego platforma Android - szybko będzie w stanie nadrobić zaległości. Okazało się jednak inaczej.

Jedyny realny przeciwnik Apple na rynku urządzeń telefonicznych nie sprostał oczekiwaniom producentów gier. Kilka dni temu jeden z nich - Gameloft, oficjalnie poinformował, że zamyka dział wsparcia dla Androida.

Według Alexandra de Rochefort, odpowiedzialnego za finanse w Gamelofcie:

Według przedstawicieli firmy sklep Android Market jest bardzo niedopracowany. Za główne grzechy Google uważa się brak odpowiednich, przejrzystych zasad segregacji aplikacji, mało intuicyjny system płatności i jego małą popularność (Google Checkout).

Wszystkie te wady powodują, że Android Market jest praktycznie niedostępny dla przeciętnego użytkownika, który nie potrafi przebrnąć przez skomplikowane metody weryfikacji i płatności Google. Internetowy sklep staje się narzędziem jedynie dla osób zorientowanych w nowych technologiach.

Źródło: Reuters

Powiązany artykuł:
http://www.myapple.pl/news/116895-klopoty-deweloperow-piszacych-aplikacje-dla-androida.html
http://farm4.static.flickr.com/3060/3031990494_c50d4c7e8e_o.jpg
http://farm4.static.flickr.com/3420/3196979255_2e10471b24_o.jpg

niedobrze…

na braku konkurencji tracimy zazwyczaj my-.-

Jeśli inni się nie starają to jest taki oto efekt. Dobrze. Gdyby Google z całym swoim potencjałem zaczął reklamować swój system i spopularyzował sklep z aplikacjami nie było by tego newsa.

Trzeba przyznać, że choć AppStore nie jest doskonały, to jednak radzi sobie.
Jakikolwiek inny sklep teraz wchodzący na rynek, nie będzie miał już takich pobłażań, jak applowy.

IMHO google juz dawno zeszlo z dobrego toru. Widzieliscie google Wave? Oni to przyrownuja do emaila! Pogielo ich juz totalnie, staja sie zaprzeczeniem rzeczy ktore kiedys wyznawali i ktore przyniosly im taki sukces. Szkoda.

Do gier niezawodny jest PSP, zwlaszcza jak sie wie jak uzywac karty pamieci zamiast napedu xD Ale dodyk ma swoj plusik w niektorych aplikacjach, a w niektorych jest to minus gdy nie mamy przyciskow. W kazdym razie, zle ze Android jako platforma do gier upada, straci na tym przede wszystkim zwykly uzyszkodnik.

Smutny news, bo konkurencja to najlepsza sprawa dla konsumentów. Jednak myślę, że za wcześnie jest przesądzać o czymkolwiek.

“że zamyka dział wparcia dla Androida” → a nie: wsparcia?
Jedna firma nie czyni upadku .. czy jak tam jest z tą jaskółką;P Jest dużo osób, które będą pisać za darmo.. choć wiadomo gdzie jest kasa .. tam można oczekiwać dopracowanych produktów. Miejmy nadzieję google się obejrzy i coś z tym zrobi!!

nie lubie Google

a ja sajgonek :x , uwielbiam takie wpisy na forum jak Twoj.

@gizmo za przeproszeniem ch@j mnie obchodzi, że nie lubisz sajgonek!

ja też nie lubię google

Chcialbym zwrócić tym stwierdzeniem uwage na niezwykle ogromny związek wypowiedzi jej autora do omawianego tematu. a ogolnie to mozesz sobie to nad lozkiem powiesic skoro chcesz sie tak bardzo z tym obnosic.
Pozdrawiam
PS. widze ze rocznik autorow zapewne ten sam, stad pewnie podobne poglady…

Aha… Czyli do Google trzeba dorosnąć :] ?

A ja tam lubie google, dobrze płacą

Za reklamy? ;d

Swoją drogą na Wired można poczytać kilka na prawdę niezłych felietonów, które dość dobitnie wytykają błędy googla w tym jak prowadzi swój system i sklep.

Programiści narzekają nie tylko na brak promocji swojego produktu na platformie w postaci źle zorganizowanego sklepu, ale przede wszystkim narzekają na to, że muszą robić każdy swój produkt po kilkanaście razy bo:

  • Android 1.2
  • Android 1.5
  • Android 2.0
  • Każda komórka ma inne guziczki, inną ich ilość i ich funkcje, inne ekrany, jedna mają klawiaturę fizyczną inne nie, zatem każda komórka wymaga napisania osobnego kodu wspierającego.

W porównaniu do iPhone gdzie sprzęt jest jeden w 3 odmianach, w dodatku każda odmiana wspierana w 100% przez API a użytkowników gorąco nakłania się do upgradowania do najnowszej wersji to jest raj.

No i App Store o niebo lepiej poukładany.

I Apple pilnuje, żeby aplikacje były OK, na Androida i malware przejdzie. Tu akurat narzekają i jedni i drudzy z tym, że ja na przykład cieszę się, że aplikacje firm 3cich na iPhone nie mogą korzystać z “prywatnych API” czy ich nazwa nie może konfundować użytkownika, lub że program ma posiadać minimum funkcjonalności.

System płatności w App Store jest znany “i lubiany” OD WIELU LAT, ten w sklepie Google dość enigmatyczny, skomplikowany.

Nie wspominając już o tym, że Apple nie grozi sądem jailbreakerowcom, a Google swoich androidowych hakerków tak :wink:

To prawda, pracować w Google to jak wygrać na loterii :slight_smile: Nie dość, że świetnie płacą, to jeszcze firma ta ma jeden z najwyższych wskaźników zadowolenia pracowników.

za reklamy tez dobrze placa mialem jednak na mysli etat

z tego zdania wynika że iPhone to gra na urzdzenia mobilne :stuck_out_tongue:

imo niedługo z systemami na fony bedzie jak z operatormi wirtualnymi- każda szanująca się firma będzie miała swój OS… Linux Mobile, Biedronka OS itd

Umm… ale przecież tak jest… od dawna.

Nokia ma swój system, Eryki mają swój, motorole swój, itp, itd.

Ewenementem na tą skalę były do niedawna Windows Mobile i Symbian - dostępne “dla każdego” producenta, wystarczyło stworzyć telefon na którym dany system zadziała. Teraz doszedł Android - imho jak na razie najlepszy z tej trójki (co nie znaczy że najlepszy w ogóle) dostępnych dla każdego producenta.

Apple z kolei poszło starym, dobrym torem. iPhone ma iPhone OS, tak jak Blackberry ma swojego OSa, Palm swojego, czy “eryk” swojego.

Czy chodzi Ci o to, że niedługo każdy producent wszystkiego będzie proponował swój OS na komórki? Wybacz, ale nie widzę związku, ani z tematem wątku, ani z niczym w ogóle bo zwyczajnie na to się nie zanosi.

A ja myślałem, że iPhone jest od dawna bez konkurencji na rynku gier.