iomega eGo (?)

Czesc!

Czy ktos posiada lub mial okazje testowac dyski iomegi z serii eGo (od 320 GB w gore)?
Interesuje mnie czy dobrze dzialaja z maczkiem i generalnie jak sie sprawdzaja.

Pozdrawiam,
robal.

Zgłasza się szczęśliwy posiadasz dysku Iomega eGo 500GB :wink: Posiadam akurat wersje przeznaczoną dla Maków z FireWire800, więc pod względem pracy z Makiem jest u mnie świetnie :slight_smile: Sam dysk się dobrze sprawuje - potrafi się jedynie trochę podgrzać, ale nie jakoś straszliwie. Jeszcze malutkim minusikiem (dla mnie co najmniej) jest światełko, które niemiłosiernie mruga podczas transferu - jest dosyć jasne i potrafi wnerwić.. ale to tylko takie bardziej spostrzeżenie.
Dodam, że używam go jako TM.
//Pozdrawiam

Czesc!

Dzieki za info :slight_smile:
Dlugo go uzywasz? Kupowales w PL czy w US?

Pozdrawiam,
robal.

Więc tak,
Nie używam go od bardzo dawna - szczerze mówiąc, to dosyć krótko. Teraz będzie chyba 4 miesiące.
Kupiłem go natomiast w US - sorry, że zapomniałem o tym napisać od razu.. :wink:

I jak już pisałem - jego największą rzeczywistą wadą jest to, że potrafi się nagrzać. Na początku można się nawet trochę wystraszyć, ale jednak dysk normalnie funkcjonuje mimo temperatury, co najmniej u mnie.

Uważam, że jako seria, ta jest naprawdę dobra pod wzlędem jakość/cena (dla mnie selling-pointem była niska cena przy posiadaniu FireWire800), ale oczywiście zawsze może zdarzyć się pechowy model.. Trzeba jednak myśleć pozytywnie :wink:

//Pozdrawiam

Czy to prawda, że w dyskach iOmega jest jakaś fabrycznie zafixowana partycja (zawierająca chyba soft) której nie można usunąć?

Nie wierzę, żeby to tak działało. Możesz rozebrać obudowę i zmienić dysk na jakikolwiek stąd po prostu nie może być żadnych zabezpieczeń.
Moja iOmega 320Gb działa pięknie już od pół roku, 100% zadowolenia.
Po kombinacji z kupowaniem jakichś obudów 2,5" FireWire, które bez przerwy nawalały ten dysk po prostu działa.
Opłaca się zapłacić za jakość.

Standardowa wersja ma system plików FAT32 i oprogramowanie dla Windowsa.
Makowa HFS+ i oprogramowanie dla Mac OS X.

Być może nie wyraziłem się wystarczająco jasno - chodzi o jakiś virtual drive.
Czytałem opinie kupujących tego dysku na amazon.com i np. natknąłem się na tego typu komentarze:

* “The drive ships with a secondary “virtual drive” which behaves identical to a CD-Rom, and which includes Iomega’s Windows only encryption software. The first thing most slightly more technical users would do is wipe the drive and repartition it into one single, normal partition. Unfortunately, YOU CANT. Iomega designed it such that this virtual partition cannot be removed. As such, anytime you plug this drive in, two partitions always show up (one of which always as a CD-ROM). If your computer is setup to auto-play, then you get even more added annoyances.”

* “[…]it comes with an unremovable virtual CD partition. What does this mean, you ask? Well, if you’re using a Mac, it’s just very annoying to have the virtual CD pop up in your Finder every time you connect the drive on your computer. On Windows, however, you receive an auto-run prompt EVERY TIME YOU CONNECT THE DRIVE asking to install Iomega’s software.”

Pytanie jeszcze czy to dotyczy wszystkich serii Portable: Prestige, eGo, eGo for Mac. Jak znajdę info na zagranicznych serwisach to dam znać.

Nie chcę tracić gwarancji. Jak się skończy to mogę wstawić w obudowę stary dysk 2,5" i sprawdzić, ale to potrwa. A na logikę biorąc, to jakaś lipa jest i nawet jeśli jakieś konszachty ma iOmega z M$ to nie dotyczą one Mac’ów na szczęście.
Nie przejmuj się M$, to jest dziwna firma jak widać.

Raczej tylko standardowej wersji dla Windowsa.

Ja mam taki dysk 320 GB najpierw uzywalem pod windom(PC) a teraz pod snow leopardem i wg mnie działa zajebiscie, jest cicha, w miare szybka, ladny design, w pełni kompatybilna z MAC OSX
PS :nawet 2 razy mi upadla podczas pracy i nic sie nie stalo
polecam