Illustrator - pytanie

Witam,

mam pytanie, które może wydać się śmieszne ale dopiero przesiadłem się na Illustratora w wersji CS2 i 9.02. Wcześniej wektorówkę robiłem we Freehandzie. Ale konkretnie: jak wstawić kolejne strony do dokumentu? Nie mogę się tego doczytać ani w instrukcji, ani w menu.

Pozdrawiam i dzięki za pomoc
Sławek

i nie doczytasz się bo takiej opcji nie ma z tego co pamiętam, Illu tworzy tylko 1 stronicowe dokumenty

Karzący śmierdzieć kolega ma rację. Illustrator, jak sama nazwa wskazuje jest od robienia ilustracji nie od składu dokumentów, do tego jest indesign.

A jednak fakt, że Illustrator nie tworzy dokumentów wielostronicowych, w połączeniu z jego mało intuicyjnym interfejsem sprawia, że ten znakomity program przegrywa pod Windą rywalizację z Corelem.

Tak to już jest, że ludzie są wygodni. Zwykle wolą pracować nad wielostronicową, wektorową publikacją (np. System Identyfikacji Wizualnej) w jednym programie.
Bez konieczności “przeskakiwania” między aplikacjami, choćby to było nie wiem jak “intuicyjne”. To samo dotyczy np. wstępnych wersji projektów, layout-ów czy logotypów. Wygodniej jest mieć je w jednym pliku, niż w kilkunastu.

Wielostronicowość zwyczajnie ułatwia pracę i już. Nawet w programie " tylko do ilustracji" .

Święta prawda.

Pierwsze słyszę że interfejs illustratora jest mało intuicyjny, ale może jakąś inną intuicję mam. Prawda jest taka że systemy pracy w illustratorze i corelu diametralnie się różnią i takie same problemy będą mieli ludzie przesiadający się z corela na illustratora jak i odwrotnie. Nie wiem czy corel na pecetach z illustratorem wygrywa czy przegrywa, trzeba by jakieś badania zrobić żeby mieć jakieś wiarygodne dane.

Ja jestem bardzo wygodnym ludziem i do głowy by mi nie przyszło że łatwiej zrobić system identyfikacji od razu w jednym programie. Taki system to całkiem spora księga i mi tam łatwiej i szybciej zrobić coś takiego w programie do składu a nie do grafiki wektorowej.

A mi zwyczajnie ułatwia pracę optymalne dobranie narzędzi do zadania a nie jednego narzędzia do wszystkich zadań, i doskonale w tym przypadku IMO sprawdza się przysłowie że to co do wszystkiego jest do niczego. I już.

Traktuję tę część wypowiedzi jako żart.

To z czego Twoim zdaniem wynika fakt, że np. te firmy tworzą swoje dokumenty wyłącznie w Corelu - zobacz ich przykładowe realizacje (jeśli bardzo chcesz, to mogę Ci wysłać jako dowód fragmenty plików źródłowych z ich realizacji)?
http://www.grupa-a5.com.pl/
http://www.yapan.pl/

Od wielu lat muszę - z różnych przyczyn - pracować jednocześnie na Mac-u i na PC. Owszem - są spore różnice w filozofii pracy między Corelem a AI. Ale prawda jest taka, że oba programy mają ogromne możliwości realizacyjne - podobnie jak oba mają swoje wady.
I tak jedną z wad Illustratora jest brak możliwości tworzenia wielu stron w jednej pracy…

Dla czego? Masz jakieś wiarygodne dane? Podziel się, chętnie poczytam.

Nie wiem z czego to wynika, ale mogę podać Ci więcej linków do firm w których używa się tylko pakietu adobe, ale to też niczego nie będzie dowodzić. Czego dowodzi np. fakt że jak duże agencje reklamowe dają ogłoszenia o pracę to raczej w wymaganiach corel występuje nieczęsto?

Oczywiście masz rację, każdy program ma wady i zalety, tylko, moim zdaniem, brak wielostronicowości w illustratorze nie jest jego wadą, to tak jakbym uważał że wadą mojego tostera jest to że nie robi mi frytek.

Nieprawda!!! Nieprawda!!! Nieprawda!!!

I jeszcze raz nie prawda!!!
Można tworzyć wielostronicowe dokumenty w Illustratorze. Trzeba tylko zainstalować plug-in o nazwie Multipage .
Tu można o tym coś przeczytać http://www.macworld.pl/artykuly/31416.html
Co prawda kosztuje to około 100$ (wersja full), ale jest.
Do kupienia na stronie producenta http://www.hotdoor.com/

Szkoda czasu na jałowe spory. Było pytanie i była odpowiedź.

Wielostronicowość jest niezaprzeczalną zaletą i wie to każdy, kto z tego korzystał.

Wiarygodnych danych dostarczy Ci każdy solidny sklep z softem.
n

Popularność Maca w dużych studiach i agencjach wzięła się z bardzo prostego faktu:
Zdecydowała o tym stabilność i jeszcze raz stabilność sprzętu i OS-ów. Pewność i zaufanie jakim można było je obdarzyć (mówimy o końcu lat 80-tych i początku 90-tych). Tu zawsze wszystko działało a dokumenty w zasadzie nigdy się nie sypały.
PC z Windows nie dorastał wtedy Mac-om do pięt - pamiętam tamte czasy doskonale -“siedzę” w DTP od 17 lat.
Ale nazwy programów nie miały wtedy takiego znaczenia. Jestem pewien, że gdyby wtedy pojawiła się solidna i stabilna wersja Corela pod Maca, to byłaby dużym zagrożeniem dla pozycji Illustratora.

Ale za ten komfort pracy trzeba było bardzo słono zapłacić. Mniejszych firm nie było na to stać. I tak narodził się pomysł “robienia” DTP pod Windą. I stąd popularność Corela.

Dziś ta różnica między PC a Mac (w DTP) nie jest już tak oczywista jak wtedy - zwłaszcza od czasu przejścia Apple na Intela. Ale siła tradycji i przyzwyczajenia jest ogromna, podobnie jak różnica między ceną upgrade-u sprzętu i softu który już się ma, w porównaniu do stawiania i zakupu wszystkiego od nowa.

Myślę, że post BINIO kończy nasz spór o wielostronicowość, frytki i niedoskonałą funkcjonalność tostera.

Pozdrawiam

A teraz coś z zupełnie innej beczki :stuck_out_tongue:
W Ill jest namiastka dokumentów wielostronicowych - należy utworzyć dokument, którego format jest krotnością formatu docelowego i w ustawieniach dokumentu (cmd+option+P) zaznaczyć opcję Tile Full Pages. W CS2, o ile dobrze pamiętam, opcja ta jest schowana w opcjach drukowania. Po zaznaczeniu w/w opcji dokument zostanie podzielony na strony formatem odpowiadające ustawieniom drukowania, czyli jeżeli jest tam A3, to podzieli na “atrójki”. Trochę to toporne, ale jednak jest :slight_smile:

Dobre nigdy nie pomyślałem żeby w ten sposób to wykorzystać. Przy kilkustronicowych dokumentach sprawdzi się. Jednak przy poważniejszych publikacjach, hm…? Ja podziękuję, jest przecież InDesign.

Traktuję to jako ciekawostkę, skorzystałem kilka razy w prostych pracach.

Zgadzam się :slight_smile:

Dzięki wszystkim

jak w tytule. Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Widzę, że powstała z tego mała dyskusja. Nawiasem mówiąc szkoda, że wielostronicowość w Illustratorze praktycznie nie istnieje bo byłoby to wygodne, ale z drugiej strony zawsze przygotowane epsy można wrzucić do InDesigna i … będzie ok. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam .

Ale rozmowa dotyczy przejscia z FreeHanda na Illustratora - co ma do tego colargol to już trudno zrozumieć :slight_smile:
Też miałem problem z przejściem kiedy Adobe uziemniło fredka, ale faktycznie, korzystanie z tandemu illustrator-indesign praca z wektorami staje tak przyjemna jak we RIP fredku.