Witam
Czy ktoś wie gdzie można zdobyć opis (w naszym języku ojczystym) do tego programu.
Wiem że było opisane w 2 numerach Mojego Jabłuszka ale nie zawiele tam szczegołów.
Czy jest jakaś książka albo inne źródło?
Witam
Czy ktoś wie gdzie można zdobyć opis (w naszym języku ojczystym) do tego programu.
Wiem że było opisane w 2 numerach Mojego Jabłuszka ale nie zawiele tam szczegołów.
Czy jest jakaś książka albo inne źródło?
“Tu nie ma!”, “Tu nie ma!” Tak mój dwuletni syn chodzi i mówi, gdy zapytam się gdzie są klucze, które jak wiem wyrzucił 5 min. wcześniej przez balkon. A wracając do tematu, to też szukałem… i nie znalazłem. Polecam wynik wyszukiwania w google frazy Jakub Balicki. Autor skupił się na FCS ale przecież to “prawie” to samo. Na początek wystarczy. Pozostaje wieluset stronicowa instrukcja w języku angielskim dostarczana z programem. Nie jest napisana tak trudnym językiem.
Najprosciej to chyba HELP. Tam jest wszystko elegancko opisane. Jak ktos woli wertowac ksiegi, to oczywiscie tez jest wyjscie. W sieci sa do znalezienia tutoriale, step by step.
Z tego co wiem to po polsku trudno o obszerne publikacje. Warto sie wybrac na prezentacje/szkolenie organizowane przez isource iSource - Warsztaty Cyfrowej Kreacji Tam instruktorzy odpowiedza na nurtujace pytania. Zawsze to jakis krok do przodu ![]()
O na przyklad tutaj jest po angielsku, ale za to za darmo i w formie wideo:
Apple - Final Cut Express - Tutorials
Na początek powinno wystarczyć.
Ciągle to powtarzam że do FCE jest dodana płyta z lekcjami na video. Nauka z tego jest prostsza niż z polskiej instrukcji. Czemu każdy kto szuka łatwizny nigdy nie chce przynajmniej zobaczyć kilku lekcji z tej płyty. Przecież skończony debil się z nich jest w stanie nauczyć. Nie trzeba nawet znać angielskiego bo wszystko pokazano na obrazkach. uhhhh
Nie kupiłem jeszcze więc nie wiedziałem że taka płyta jest w zestawie.
Przed zakupem chciałem dowiedzieć się czegoś więcej o programie.
Na forum i w internecie nie ma za wielu informacji na temat tego programu.
Niestety na forum są ludzie którzy jak nie mają za wiele do powiedzenia to chociaż poubliżają innym.
Napisałem że poszukuję opisu programu a nie jak to zrobić łatwo i szybko.
Do której wersji dodawana jest płyta? Na 100% nie do Final Cut Express 4. Na płycie instalacyjnej są tylko 3 instrukcje.
W 3.5 była. W 1 i 2 nie. W 3 nie wiem. To co nie dali płytki do 4 ??? A kupowałeś nową czy z drugiej ręki ? W 3.5 jest 5 płytek w tym wspomniana DVD Tutorial.
---- Dodano 02-09-2008 o godzinie 21:37 ----
Choć ja kiedyś 1 i 2 kupowałem z drugiej ręki to kto wie.
---- Dodano 02-09-2008 o godzinie 21:44 ----
Wpisz na youtube Final Cut Express i znajdziesz czego szukasz. A najlepiej przejdź się do jakiegoś iSpota może będą mieli zainstalowanego FCE to się pobawisz.
A czy ktoś Tobie ubliża ???
Dostałeś wiele przydatnych odpowiedzi. A to że jakiś fanboy poczuł się ważny. Kogo to obchodzi ??? Ostatnio zrobiono ze mnie chorego psychicznie bo śmiałem skrytykować Apple a konkretne jego politykę względem obecnie flagowego fetyszu macuserów
![]()
Zajeżdża mi to sektą klaszczących u Rubika
![]()
Kupiłem nowy FCE 4 w zafoliowanym pudełku. W środku znajduje się tylko jedna płyta DVD z programem i instrukcjami w formacie pdf. Z tego wynika, że do 4 już się nie postarali
Może wyszli z założenia, że jak to już 4 rewizja to wszyscy znają program.
Czwórkę wykastrowali także ze świetnego programu Soundtrack … Wielka strata…
Ale pocieszę Ciebie bo ja kiedyś bardzo dawno temu za 3.5 zapłaciłem ponad 1300 zł. Ty zapłaciłeś za 4 połowę tej ceny
FCE1 i upgrade do FCE2 kupiłem potem żeby mieć coś do cięcia też na iBooku. Nie przeczytałem licencji FCE3.5 która zezwala zainstalować z jednej licencji na biurkowym Maku i przenośnym jednocześnie. Więc niepotrzebnie kupowałem FCE2. Czasem warto postudiować licencję. Czasem można dowiedzieć się rzeczy strasznych. Ja niedawno wyczytałem że jeśli wyprodukuję z mojego FCS gotową płytę to za każdą sztukę którą sprzedam klientowi muszę płacić jakiejś mafii z USA która jest właścicielem patentu na mpge2… Ale okazało się że można to obejść legalnie w prosty sposób.
---- Dodano 03-09-2008 o godzinie 13:06 ----
Ale prawie wszystkie filmy z tej płyty są na youtube.
Produkuję tylko sam master płyty na to wystawiam fakturę bo przeważnie i tak na usługę montażu. Nie trzeba płacić licencji za stworzenie mastera mogę go przekazać klientowi w postaci obrazu dysku na dysku twardym czy przez FTP (co z resztą przeważnie robię). Opłata licencyjna dotyczy wyłącznie przypadku kiedy sprzedaję dany nośnik DVD fizyczny klientowi. Licencja nic nie mówi o przekazaniu klientowi obrazu płyty (mastera). Choć uwzględnione to jest w dalszym tekście licencji ale w nieco inny sposób. Otóż kiedy klient posiada już ten obraz i po nagraniu wielu płyt z niego chce nimi handlować musi zapłacić licencję za każdy sprzedany nośnik. Sprzedany nie wyprodukowany! Przemilczano w tekście licencji sposób w jaki mógł wejść w posiadanie tego obrazu. Nic nie wiadomo czy producent obrazu musi wnosić opłatę. Wszak że nie handluję płytą ale usługą jej przygotowania. Spytałem się e-mailowo owej mafii o ten problem nieścisłości licencji. Dostałem odpowiedź która była fragmentem licencji. Na cóż … amerykanie
A poza tym i tak jak ktoś chce żebym wyprodukował pewien nakład DVD-Video to nie jest to dobre. W Polsce jeśli chcę komuś sprzedać choć jedną płytę muszę mieć kasę fiskalną. Takie są przepisy. A ja się przed tym bronię rękami i nogami … choć niestety niedługo mnie to czeka.
Poza tym nie mam problemu bo moi klienci nawet (a rzadko) jak chcą materiał na DVD to i tak interesuje ich tylko master. Płyta i tak jest powielana w tłoczni
![]()
Polecam wynik wyszukiwania w google frazy Jakub Balicki.
Zgadzam się w pełni. Nawet trochę pomogę:
BAZA TUTORIALI © Jakub Balicki
Dodatkowo:
Instrukcja (powinna być dołączona do programu): http://manuals.info.apple.com/en/Final_Cut_Express_4_User_Manual.pdf
Poradniki wideo: Apple - Final Cut Express - Tutorials
Co do kasy fiskalnej to przecież jakikolwiek nakład, porządnie wyprodukowanej płyty jest wykonywany przez firmę tym się zajmującą. A oni są na to przygotowani. Poza tym kto to sprawdzi ? Ja produkuję płyty DVD, rzadko, ale zdarza się. Oczywiście są to jednostkowe sprawy, no, może z kopią zapasową, czyli dwie przy zleceniu
Przecież nie będę opłacał wyprodukowania 2 płyt ! Poza tym jak kupuję program do authoring’u to za niego płacę. W tym są wliczone wszystkie opłaty jakie trzeba i nie trzeba wnieść. To dopiero, płacić za sprzedany DVD ![]()
A przepraszam, czy spod iDVD płyta, która zostanie sprzedana też jest obarczona taką opłatą ?
Poza tym jak kupuję program do authoring’u to za niego płacę. W tym są wliczone wszystkie opłaty jakie trzeba i nie trzeba wnieść. To dopiero, płacić za sprzedany DVD
A przepraszam, czy spod iDVD płyta, która zostanie sprzedana też jest obarczona taką opłatą ?
No właśnie nie jest tak słodko. Przeczytaj dokładnie licencję DSP czi iMovie. Napisano wyraźnie że nie można sprzedawać płyt wyprodukowanych tym programem bez wniesienia dodatkowej opłaty na rzecz właściciela licencji na mpg2. Temat był już poruszany na forum. Nie mam czasu go teraz szukać. Opisałem też tam co mi odpowiedziało samo Apple. A nie odpowiedziało mi nic bo stwierdziło to samo co jest w licencji. Na moje pytanie że kupiłem program za ponad 5000 zł i nie mogę z niego legalnie korzystać opowiedzieli że wszystko jest OK.
Nie ma tam jednak mowy o przekazywaniu wyprodukowanego obrazu płyty mastera. Nikt nie wie kto w takim przypadku ma płacić mafii od MPEG2. Jednym słowem tam też pracują ludzie zajmujący się tym na czym się nie znają
Tak jak serwis telefoniczny Apple Polska. Po co to … jak nic nie wiedzą. Pani z którą się rozmawia powinna pracować w zakładzie kosmetycznym
Nie rozumie podstawowych pojęć … albo nadaje im przypadkowe znaczenie … zgroza ![]()
No ! skoro nawet Apple nie wie komu płacić to sprawa nieaktualna.
Czyli po staremu, sprzedajemy i ewentualnie odkładamy pieniądze na moment kiedy już będzie wiadomo komu i ile trzeba zapłacić. W praktyce jednak czuję, że nikt nigdy nie dostanie tych opłat, jako, że nie prędko infolinia będzie wiedziała komu je wpłacić. Dla mnie to wystarczy.
No ! skoro nawet Apple nie wie komu płacić to sprawa nieaktualna.
Czyli po staremu, sprzedajemy i ewentualnie odkładamy pieniądze na moment kiedy już będzie wiadomo komu i ile trzeba zapłacić. W praktyce jednak czuję, że nikt nigdy nie dostanie tych opłat, jako, że nie prędko infolinia będzie wiedziała komu je wpłacić. Dla mnie to wystarczy.
Źle mnie zrozumiałeś. Przeczytaj uważnie licencję FCS to zrozumiesz. Jest tam napisane że to my mamy płacić za MPG2 gdy sprzedajemy płytę wyprodukowaną za pomocą DSP za każdą sprzedaną płytę. Jeśli robimy płytę do celów prywatnych edukacyjnych nie musimy wnosić opłaty. Dlatego za ponad 5000 zł dostałem DSP w wersji edukacyjnej. Apple umywa rączki ono twierdzi że nic do tego nie mai nie będzie płaciło. I to jest skr…o Apple.
Co do ścigania opłat. W europie nam to na razie nie grozi ale w USA… Nie na wyrost określiłem właściciela praw do MPEG2 mafią
Ale jak amerykańce rozpanoszą się u nas w Polsce jak pomontują te swoje zeschizowane zabawki to kto wie …
Zrozumiałem dobrze. A chodziło mi dokładnie o to samo co piszesz tylko trochę inaczej to ująłem.
Reasumując, w Polsce nie trzeba płacić, bo i nie wiadomo komu nawet ani ile.
Zrozumiałem dobrze. A chodziło mi dokładnie o to samo co piszesz tylko trochę inaczej to ująłem.
Reasumując, w Polsce nie trzeba płacić, bo i nie wiadomo komu nawet ani ile.
OK.
Ale to że ani Apple ani właściciel patentu na MPEG2 nie chce wprost odpowiedzieć co ma począć z tym osoba która wyprodukuje wyłącznie płytę nie produkując jej fizycznie na DVD w jakimś nakładzie na sprzedaż jest chamstwem. Widać że mają ciasne ograniczone umysły amerykańskie. Dla nich DVD produkuje jedna firma od gotowej taśmy otrzymanej od montażysty przez authoring do fizycznej zwielokrotnionej płyty. Wszelkie odstępstwa w tym schemacie powodują wyłączenie ich umysłu. Taki umysłowy blue screan of death
Nie wiem jak inaczej tłumaczyć takie zachowanie …
Może chory pogląd ale wielokrotnie potwierdzony w kontaktach z amerykańskimi firmami…