Czy Mac Studio M4 Max jest tak samo cichy jak Mac mini M2 Pro ?

Mam Mac mini M2 Pro i z racji tego, że lubię ciszę (używam go też do muzyki) bardzo go sobie chwalę, bo ten wentylator w środku zwyczajnie się nie kręci.

Miałem okazję “słyszeć” Mac Studio M2 i niestety w trybie jałowym coś kręci i zwyczajnie go słychać.

To nie jest komputer dla mnie.

A jak to się w przypadku Mac Studio M4 Max?

Procesor jest energooszczędny, ale fizyczna konstrukcja chyba taka sama, prawda?

Wstrzymaj się bo za chwile będzie m5 max. Możesz również czekać na m5 Pro mini.

Albo na mac studio M5 ultra.

M4 max 40GPU w macbooku na codzień jest niesłyszalny, ale przy obciążeniu robi się huragan.

Albo wstrzymaj się rok i będzie M6 a jak dwa lata to M7, w ogóle się wstrzymaj.

Niby tak, ale tutaj to już najwyższy czas na upgrade wnętrza.

Ze Studio coś zmieniali w chłodzeniu i o ile kojarzę pierwsza generacja szumiała mocniej niż następna.

mini ma „biedne” max 14 rdzeni CPU i 20 rdzeni GPU, kiedy chłodzenie Studio musi opędzić nawet 32 rdzeni CPU i 80 GPU.

Ale jak w ogóle ci szum przeszkadza to umieść go… pod biurkiem albo dalej od biurka. Na biurku wystarczy stacja dokująca (hub TB5) a do niego podpięty monitor i co tam chcesz. Zyskujesz ciszę i… moc której mini miał nie będzie. O ile ci potrzebna. nie wiem po co trzymać szumiące pudło 60 cm od siebie… jakie by nie było. Mojego mini M4 max potrafiłem zapędzić Renderem w Dimension tak, że mu wentylator wskakiwał na wysokie obroty, rzadko bo raszko ale jednak. I szum był, kwestia osobnicza czy znośny czy nie… ale miałem go jakieś 5 m od siebie więc nie wiem, nie słyszałem.