czekając na Leoparda

Witam serdecznie,
bardzo proszę o wyrozumiałość i litość gdyż jestem nowy i zielony kwakmak, ciemna masa wulkaniczna.
Mam do państwa kilka banalnych pytań; z tego co zauważyłem - społeczność na forum apple jest bardzo pomocna i nikogo nie zbywa.
Używam od kilku lat Pecetów z xp, ale już czas na zmiany: celuję w MacBook Pro, ze względu na matryce 15,4. Ma to być laptop zamiast stacjonarnej budy.
Otóż mam dość Windy i śmietnika MS, zabawy w grzebanie się w systemie, sterownikach i tak dalej. Zaznaczam, że komputerowcem nie jestem tylko zwyczajnym userem.
Czytam Wasze forum od kilku dni i nocy i do systemu Mac OS jestem mniej więcej przekonany. Przy komputerze spędzam stosunkowo mało czasu i chcę by to była wreszcie przyjemność. Ale w tym problem, że większość moich znajomych z którymi pracuję działa na PC, dlatego mam wahania.
Oto moje podstawowe pytania (odnośnie moich potrzeb):

  1. Z zakupem się nie spieszę; czy jest sens poczekać na Leoparda i czy na 100% będzie on po polsku? Zdecydowanie wolałbym pracować w ojczystym języku. Czy to będzie jakiś zupełnie nowy system, dużo zmian, czy tylko skórka się zmieni + kilka nowych funkcji? Opłaca się czekać?

  2. Jeśli nie jestem informatyko-komputerowcem i przesiądę się z Pc na Mac nie narobię sobie tym samym więcej kłopotów - czy jest absolutna zgodność w podstawowych plikach (text., jpg., itp) między tymi systemami operacyjnymi? Nie chcę stracić wszystkiego co miałem.

3.Czy w podstawowym oprogramowaniu które jest wraz z systemem Mac Os program iPhoto funkcjonuje jak mini photoshop. Do tej pory pracowałem w PS, zdarza się że muszę obrobić kilkaset zdjęć dziennie. Proste funkcje: kadrowanie, levels, balansy kolorów, wyostrzanie, itp. Czy iPhoto ma takie funkcje czy to tylko zabawka do robienia albumów?

  1. Czy wysłając jpg lub nagrywając go na plytę Cd komputer PC będzie identycznie widział kolory i odczyta bez problemu pliki? Wiele ze zdjęć idzie potem do druku, ale to już nie moja działka. Ja tylko fotografuję obiekt i staram się żeby było dobre zjdęcie. Ale kolory muszą być takie same. No i jak do takich zadań nadaje się matryca MacBook’a, kąty widzenia itp? Ewentualnie podłączę zewnętrzny monitor…

  2. Ponieważ mieszkam w różnych miejscach i mam różne połączenia internetowe to czy bez problemu będę mógł przestawiać źródło net. pomiędzy neostradą, a kablówką lub radiowym? Czy neo chodzi bez problemu - czytałem że coś tam zgrzyta. Czy prosta jest konfiguracja sieci internetowej w Makach? W windowsie wszystko wymaga kombinacji.

4.Czy formaty typu rar./ zip. spakowane wcześniej na Pc - Mac rozpakuje?

5.Czy pliki typu DivX,Xvid,Avi nagrane na Pc będą odczytane na Macu?

6.Czy można podlączyć kablem Maca do PC i zrzucić dane (jpg. doc. avi.mp3 itp)? Chodzi o to, że chcę zerwać z windą na dobre :slight_smile:

7.Czy zewnętrzny dysk do trzymania danych można podpiąć i do Pc i do Maca, czy się wszystko nagle pochrzani? Trzymam część danych na zewnętrznych hdd.

  1. Ostatnie: Waszym zdaniem - jaka jest największa wada Maca? (Cena jest względna, nie mówmy o niej). Oraz: gdzie kupować: w SAD czy przez jakiś sklep internetowy?

Pytań bardzo dużo, ale nie mam się kogo poradzić.
Bardzo państwa serdecznie pozdrawiam i przepraszam za banalność oraz długość postu.
Mam nadzieje, że nie złamałem nigdzie regulaminu. Dużo zależy od waszych odpowiedzi - waham się :slight_smile:

Jeśli się nie spieszysz to poczekaj.
Leopard będzie jeszcze lepszy i po polsku.

Jest absolutna zgodność nie tylko pomiędzy txt, jpg ale także pliki doc, xls, ppt.
Nie ma obaw - nic nie stracisz :slight_smile:

iPhoto to program do zarządzania biblioteką zdjęć.
Można w nim dokonywać prostych korekcji, kadrować, itp.
Ale jeśli używałeś do tej pory PS to wiedz że na Mac OS X PS jest jak najbardziej.

Do profesjonalnej pracy przydaje się skalibrować monitor.
Matryca MacBook PRO to taka sama matryca jaką znajdziesz w komputerach innych marek.
Jak zapewne się orientujesz wielu grafików korzysta z komputerów Apple.

W profilach sieciowych jest coś takiego jak lokalizacja, wystarczy kliknąć “Dom” i komputer automatycznie przestawi ustawienia sieciowe odpowiednie do lokalizacji, wszystko jest proste i przyjemne.
Co do samej neostrady to lepiej jest używać routera ale na upartego można bezpośrednio :wink:

Tak. Np. programem UnRarX

Tak.

Tak.

Tak, poda warunkiem że dysk zewnętrzny będzie sformatowany na FAT32 (Windows nie rozpozna dysku sformatowanego HFS, a Mac OS X może mieć problemy z NTFS)

Największą wadą moim zdaniem jest… hmmm nie wiem, chyba jeszcze nie dokryłem takowej :wink:

Kupować najlepiej tam, gdzie można komputer najpierw dokładnie obejrzeć (przede wszystkim matryca pod względem bad-pixeli)

No to rewelacja! Dzięki za szybką wyczerpującą odpowiedź.
Jak czytałem Twoj post to pomyślałem: acha, to po co jest Windows? Hehe.
Co do wady, której nie znalazłeś to ja już jedną odpowiedź mam: nie można się z nim wódki napić, chociaż jakby tę kamerkę włączyć…
Zastanawia mnie jeszcze czy da się pod niego podpiąć głośniki 5.1 czy potrzebna jest zewnętrzna karta muzyczna. Pewnie potrzebna.
Gdzieś czytalem, że zewnętrzne nagrywarki słabo działają przez usb, ale właściwie z PC też słabo. Więc czekam na Leoparda i będę dodawał kolejne pytania, na dziś limit wyczerpałem. pozdrawiam!

Mozesz podpiac glosniki, ktore maja wyjscie optyczne albo takie, ktore maja przelacznik gdzies z 5.1 na 4.1 i na 2.0. Cos takiego znajdziesz w Logitechach Z5300e/5500 Tak jak mowisz zawsze tez mozna dokupic zew. karte dzwiekowa albo po prostu pojsc sygnalem przez ampa jakiegos optycznie.

Milej przesiadki :slight_smile:

Wejście nie wyjście!
Bywają też takie które zmiksują dzwięk stereo do 5.1, wtedy wystarczy “normalne” podłączenie.

Jak, przez FireWire ? Ja kiedyś się pytałem znajomego, to mówił że można tylko MAC<>MAC, a nie PC<>MAC

Działają OK, jeżeli chcesz nagrywać dvd to wymagany jest tylko USB2. Ew. od iMaca G3 400 w każdym komputerze Apple dostępne jest firewire. Pozwala obejść to ograniczenie.

pozdr.

Mam taką http://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=34802 i działa świetnie i z makiem i z pc.

Wiesz, nowy system zawsze ma jakieś usprawnienia w stosunku do starego. Aczkolwiek ja z Tigera jestem bardzo zadowolony. Polonizacji nie używam (jest polonizator Tigera, choć lokalizacja nie jest bezpośrednio w systemie), dodatki takie jak “Time Machine” mnie raczej też nie będą interesować. Więc z mojej perspektywy Nie ma potrzeby czekania na Leoparda, zawsze przecież będzie go można kupić osobno.
Jednak jeśli Tobie zależy na polskiej lokalizacji, to przypuszczam że Leopard będzie się spisywał pod tym względem lepiej.

Raczej nie zrobisz sobie kłopotów - ja się przesiadłem na Maka bo był łatwiejszy w użyciu :")
Formaty plików są uniwersalne, więc np. plik “.doc” przeczyta tak samo Mak jak i Pecet.
Są pewne niuanse, np. pliki TIFF można zapisać w sposób “makowy” lub “pecetowy”, ale nie jest tak, ze np. “pecetowego” TIFF’a Mak nie odczyta.
Czasem są niuanse, typu Makowy MS Office nie czyta plikow WMF, a Pecetowy QT, no ale to już wynika z niekompatybilności programów Microsoftu między sobą.

Do pewnego stopnia tak - możesz kadrować, retuszować czerwone oczy, czy inne takie. Do bardziej zaawansowanych opcji polecam Photoshop, Photoshop Elements, czy Adobe Lightroom, który chyba jeszcze można ściągnąć jako darmową Betę (a mimo to działa bardzo dobrze). No i jest jeszcze Apple’owskie Aperture, tyle że jak na mój gust jest za drogie.

Kwestia kalibracji monitora - gammy i kolorów. Można to sobie sprofilować w preferencjach, lub użyć kalibratora.

Możesz skonfigurować sobie wiele lokalizacji, zawierających różne ustawienia sieciowe, a następnie płynnie przełączać między nimi (przełączanie nie wymaga restartu, jak to bywało w Windowsach) Ja miałem np. swego czasu komputer skonfigurowany pod dwa różne połączenia modemowe, Neostradę, sieć na uczelni i bodaj coś jeszcze.
Jeśli chodzi no Neostradę, to najlepiej mieć modem z podłączeniem ethernetowym, neostradę konfigurujesz wtedy w zakładce PPPoE w preferencjach - miałem tak przez kilka lat i działało bez pudła. Modemy USB też działają nieźle, choć zdaje się że nie wszystkie dostarczane przez Tepse modele chcą działać z Makiem.

  1. Tak, polecam program Stuffit Deluxe - kosztuje koło 200 PLN, ale po instalacji można na przykład archiwizować pliki używając skrótów z klawiatury, tudzież z menu kontekstowego podglądać zawartość archiwów, przynajmniej dla typowych dla Maka plików “.sit”.

  2. Tak

  3. Tak, trzeba go tylko sformatować pod PC.

  4. Oprócz ceny nic mi nie przychodzi do głowy. Brak takiej ilości polskiego oprogramowania jak pod Win może? Z drugiej strony wiele aplikacji na Maka jest o klase lepsze od podobnego oprogramowania na PC przynajmniej pod względem wygody obsługi.

Generalnie używam na codzień Mac OS i Win (w pracy) i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie Windowsa w domu. Win pod względem obsługi i konfiguracji jest moim zdaniem sytemem dla takich co mają dyplom z informatyki (a Linuks dla takich z doktoratem), i których to bawi.
Ja chciałem komputera tylko używać, bez zastanawiania się jak skonfigurować to czy tamto. Mac OS umożliwia mi to w o wiele wyższym stopniu niż Windows.

Update: Jeśli idzie o zewnętrzne nagrywarki, to kiedyś miałem zewnętrznego LiteON’a na USB i nie miałem z nim najmniejszych problemów.

jeśli masz dysk zewnętrzny sformatowany w NTFS to będziesz mógł z niego skopiować to co wrzuciłeś w windzie, ale nie będziesz mógł nic edytować lub kopiować na ten dysk.
Ja tak miałem, nie wiedzieć czemu mój zewnętrzny zrobiłem w NTFS, a potem musiałem, wszystko przerzucić na maca, sformatować do systemu dos, czyli fat32 i dopiero teraz działe lux i w macu i w winzgrozie

  1. Nie mozna zamknac matrycy w MacBooku tak by sobie przez noc sciagal a kot nie usiadl na klawiaturze. Komputer idzie spac i nic na to nieporadze.

  2. Klawiatura z MacBooka niezbyt nadaje sie dla programistow (czeste uzywanie klawiszy home, end, page up, down itp)

  3. Macbook nie ma normalnego wyjscia s-video, potrzebna przejsciowka za 80 zl !!!

PS. Zalet bylo by conajmniej 10 x tyle :slight_smile:

W przypadku MacBooka Pro brak kieszeni typu Media Bay.
Była w “Pismo” czyli PowerBooku G3. Jest w wielu pecetowych notebookach.
Pozwala na wyjęcie nagrywarki i włożenie w jej miejsce drugiej baterii lub drugiego dysku twardego.
Ułatwia ewentualny upgrade z DVD-RW na BD-RE.

http://www.apple.pl/macbookpro/graphics.html według tego można bezproblemowo zamknąć. Staresze modele MBP nie mogły poniewaz przez kalwiature oddawały ciepło i tak się dusiły ale te moga już .

W PB tak bardzo to nie przeszkadza a miałem roczne przyzwyczajenie do pionowego rzędu klawiszy w Acerze (choć i tak teraz myślę nad Wireless Keyboard, ale to do poprawienia ogólnej ergonomii miejsca pracy;)). Myślę że większą wadą jest mała rozdzielczość.

Ja w przeciwieństwie do przedmówcy nie rzucałbym się tak od razu na Leoparda. Zauważyłem, że OS X’y zaczynają być naprawdę bezproblemowe i stabilne średnio od trzeciej, czwartej aktualizacji (10.X.3/10.X.4). Pierwsze wersje działają mniej stabilnie od ostatnich wersji poprzednika. Z drugiej strony pakiet nowego oprogramowania kosztuje, a z nowym makiem dostajesz go praktycznie za darmo.

Zdarzają się minimalne różnice wynikające np. z różnicy w czcionkach. W 99% nie ma jednak problemu - otworzysz plik na pewno. Pamiętaj, że masz tę przewagę, że w razie czego możesz sobie postawić Windę na maku, najlepiej wirtualnie (mam na myśli VM typu Parallels) :wink:

Również wbrew poprzednim opiniom dodam, że iPhoto jak najbardziej nadaje się do operacji, które opisałeś powyżej, szczególnie jeśli masz sporo zdjęć i mało czasu (czytaj - nie polerujesz zdjęcia godzinami z uporem maniaka i nie oczekujesz cudów).

Praktyka podpowiada mi, że każdy odbiorca będzie widział zdjęcia inaczej, bo będzie je oglądał na innym sprzęcie, nawet jeśli będzie to skalibrowany sprzęt. Zaletą maka jest natomiast to, że łatwiej jest go skalibrować pod kogoś, bo system daje całkiem spore możliwości w tym zakresie.

Aha, kąty w PRO są bardzo przyzwoite. Dla kątów ( i nie tylko) lepiej wybrać matową matrycę, ale to subiektywne odczucie oparte tylko na sporadycznym obcowaniu z MBP Glossy.
Matryca w MB 13" z kolei jest marniutka (tzn. nie lepsza niż u konkurencji - w Vaio są dokładnie takie same).

Znając życie, będziesz używał do rarów i UnrarX i Stuffita, Najlepiej mieć oba. Jeśli pakowałeś jak człowiek, a nie dzielą, krojąc mieląc i obkładając wszystko milionami haseł, nie będziesz miał problemu. Pamiętaj jednak, że maki wolą format .zip od .rar, chociaż każdy informatyk powie Ci, że oba te formaty są do chrzanu i zamiast kompresować zwiększają tylko ryzyko powstania błędu i uszkodzenia pliku.

Z ww. formatami nie będziesz miał żadnych problemów, ale jeśli masz chroniony .wmv wymagajacy licencji i różnych wygibasów, to gorzej. Najbardziej optymistycznie nastawieni do życia użytkownicy Windows potrafią ripować płyty i filmu Windows Media Playerem, zazwyczaj z tragicznym skutkiem (po przeinstalowaniu systemu sami nie mogą ich odczytać). Zwykłe .wmv odtwarzają się na maku bez zająknięcia.

Robiłem to parokrotnie przez sieciówkę. Skopiować pliki możesz nawet, jeśli masz na PC dyski formatowane NTFSem. Nie możesz tylko zapisywać niczego na dysku PC z poziomu Maka. W przypadku FAT32 działa i zapis i odczyt.

Jak wyżej.

W zasadzie nic, czego by Ci w jakiś sposób nie zrekompensował. Nawet jeśli natrafiasz na jakieś problemy , szczególnie w trakcie przesiadki (im bardziej przywykłeś do Windowsa, tym więcej kłód rzucisz sam sobie pod nogi), to i tak od samego początku masz wrażenie, że obcujesz z najlepszym systemem i sprzętem jaki możesz dostać. To ich symbioza składa się na to odczucie. Powoduje to, że Macintosh tępi zmysł krytyczny, ale tylko względem…Macintosha. I o to właśnie chodzi. Pewien rodzaj ograniczenia wolności. Przestajesz myśleć w kategoriach czego byś chciał, a zaczynasz: co Apple może mi zaoferować? Macintosh uzależnia i nie ma od niego odwrotu. Któregoś dnia budzisz się, idziesz do pracy albo na zajęcia i zaczynasz macewangelizować spotkanych po drodze ludzi; spotykasz się z przyjaciółmi - opowiadasz jak to fajnie mieć maka i żeby koniecznie też spróbowali. Swojej ukochanej zamiast kwiatów albo wypadu w tropiki kupujesz ślicznego małego białego maczka. Patrzysz w lustro z przerażeniem - niepostrzeżenie stałeś się makjuzerem. Zgroza!

Zastanów się. Jeszcze nie jest za późno. Jeszcze przecież nie wydaje Ci się tak zupełnie i bezsprzecznie oczywiste, że mleczna biel to naturalna barwa komputerów. Wrrrrrr!

W Stanach, bo o połowę taniej :wink:

oj chyba odwrotnie…

A co do uzależnienia to się zgadzam. Na szczęście macewangelizacja po kilku latach przechodzi, więc starych przyjaciół zawsze można odzyskać :slight_smile:

Oj, “chyba” na pewno mam rację.

A co do odzyskiwania przyjaciół w pełni się zgadzam :wink:

Gorzej, że część z nich można skutecznie przekabacić i potem trzeba samemu wysłuchiwać tych bzdur, które się wcześniej wygadywało :wink:

Możesz wyjaśnić?

Serdeczne dzięki za tak wiele ciekawych odpowiedzi. Powoli “staje się jasność”.

Chciałbym pewne wątki jeszcze pociągnąć.

Już dowiedziałem się, że do maka podchodzi się z pozycji “wash and go”, czyli podpinaj skaner, drukarkę, aparat, zewnętrzną nagrywarkę, głośniki, mysz i “wio”. No dobrze, mogę zrozumieć, że ten sprzęt zadziała bez dodatkowej instalacji sterowników, ale teraz pytanie - co z softem? Czy trzeba instalować soft producenta dla zew. urządzeń? Bo niby w jaki sposób mają działać wszelkie bardziej profesjonalne opcje skanowania czy drukowania bez softu, przecież to chyba niemożliwe. Na przykład: do aparatu fot. mam rozbudowany soft, kilka programów do ogólnego zrzucania zdjęć, zrzucania i odczytu raw., PS Elements i tak dalej. Wynika z tego, że mak ma już wszystko przygotowane w mac os? Coś mi tu jeszcze nie pasuje i to mnie martwi… Jeśli mam już trochę zewnętrznego sprzętu wraz z softem to czy ten soft będzie chodził pod Makiem? Zazwyczaj na pudełkach jest informacja, że do urządzenia dołączony jest soft (przykładowo) dla Win 2000/win Xp. A co z Mac OS?

Dalej: (odnośnie zdjęć) czyli muszę wykonać kalibrację monitora żeby kolory zachowywały się podobnie w Pc i Mac. Ja mam tylko wielką nadzieję, że kalibracja jest łatwiejsza niż pod Win. Najlepsze jakościowo rzeczy zrobiłem pracując na takiej starej 19’ calowej kobyle na pół stołu, nie LCD tylko normalnym bardzo dobrym monitorze w którym problem kątów widzenia właściwie nie istnieje.

Zauważyłem też, że wielu uczestników forum pisze po polsku ignorując znaki diakrytyczne, czy to wina używania Mac OS?

Na leoparda poczekam właśnie ze względu na spolszczenie, wierzę, że nie będzie z tego powodu problemów z funkcją upgrade.

Co do wad to myślę sobie, że można się przyczepić do ilości zaledwie 2 portów USB 2.0. Trochę mało. Czy przez huba wszystko działa ok?

Ostatnie: odnośnie podłączenia 5.1 to mam Creative, przełącznik jest ale tylko z 6.1 na 5.1. zatem powinienem kupić kartę muzyczną, trochę to kosztuje (ok. 300pln) i wsadza się ją w slot Express Card? Ale myślę, że w takim przypadku to jednak wolałbym puścić audio przez amplituner…

Bateria dobrze trzyma? To co podają w broszurach bywa ściemą. Mój znajomy kupił wypasionego Hp, wszystko “pięknie-ślicznie”, ale bateria pada na pysk po 1,5h.

1.) Masz spolszczenie dla Tygrysa - wystarczy się zgłosić do SADu. Jedyny problem to brak mechanizmu Software Update służącego do aktualizacji systemu - poprawki dostaje się od SADu, choć jest sposób na obejście tego problemu (opisane na forum).

2.) Bez problemu piszę się z polskimi znakami na Makach… Ludziska są po prostu leniwe :wink:

3.) Sterowniki pisane pod Windows nie działają pod OSXem.

4.) Większość sprzętu powinna bez problemu współpracować z Makiem bez instalacji dodatkowych sterowników. Piszę tu o pendrive’ach, aparatach fotograficznych, kamerach firewire, napędach i dyskach zewn., odtwarzaczach MP3, itd. Pojawiają się one najczęściej na biurku jako zwykłe dyski przenośne.

5.) Jeśli aparat nie pozwala na tryb dysku przenośnego, to wraz z systemem masz Image Capture lub korzystasz z programu typu iPhoto.

6.) Kamerki internetowe na USB potrzebują dodatkowych sterów, jak Macam (do znalezienia na necie).

7.) Synchronizacja z innymi urządzeniami też nie powinna stanowić problemu (iSync).

8.) Kalibracja monitora na Maku jest banalnie prosta (jeśli chodzi o sam sposób ustawiania). Nie na darmo Maki zawsze były lubiane wśród grafików i drukarni… Inna kwestia, że po LCD w laptopie nie można spodziewać się zbyt wiele.

Pozdr.