Cena oprogramowania na MacOS - czy wsystko jest tak drogie ?

Witam.

Noszę się z zakupem jakiegoś Maca. Wybieram go ze względu na wydajność przy grafice komputerowej. Mam jednak pytanie w związku z tym. Kłopot w tym, że aplikacje na ten system są… bardzo drogie:( Przykładowo gra ET: Quake Wars kosztuje na system Windows ~25zł. Ściągamy natywny instalator i mamy Quake Wars w wersji natywnej. Natomiast QW pod Mac, kosztuje… ~170 zł :open_mouth: Takie astronomiczne ceny oprogramowania komercyjnego na Mac spotykam w każdym sklepie internetowym. Czy faktycznie wszystko jest na ten system takie drogie ? :open_mouth: Aktualnie jestem użytkownikiem GNU/Linux i nie oszukujmy się, ale w fajną grę dla rozrywki można zagrać. Tu czasem występują natywne instalatory do wersji dla Windows. Zazwyczaj są to paroletnie tytuły jak wspomniany Quake Wars, Quake 4, Doom 3, Prey etc. Gry te są już tanie, a ściągnąć instalator z binarkami dla Linuksa to nie problem. Czy podobne rzeczy występują pod Maciem (natywne instalatory dla wersji Windows) ? Wszędzie trafiam tylko na pudełkowe wersje, które występują w kosmicznych cenach jak wspomniana Quake Wars :expressionless: Z kupnem nie ma nacisku - jeszcze minie większa chwila nim uzbieram pieniążki, ponieważ Mac troszkę “ssie” z portfela, dlatego chcę wszystko przemyśleć już teraz, by potem nie pluć sobie w brodę. Nie ukrywajmy, że za cenę… hmmm… średniej klasy (?) Maca, jest już dobry laptop, gdzie śmiało mógłbym postawić GNU/Linux. Jak wygląda też aktualizacja systemu do nowego wydania ? Płatna, czy jak w przypadku większości dystrybucji GNU/Linux - dist-upgrade przez sieć lub za pomocą płytki z nowszym wydaniem ? Znając Apple, pewnie nie są za darmo.

Pozdrawiam

p.s : Jak napisałem - maczka planuję kupić ze względu na wydajność przy pracach graficznych. Spotkałem się już jednak z opiniami, że to już mit i wydajność przy pracach graficznych jest już przereklamowanym chwytem. Mówiąc o grafice mam na myśli poważniejsze rendery w Blenderze. Czy ktoś może się wypowiedzieć w tej materii ? Zwykle ludzie piszą, że np. Adobe PhotoShop dla Mac nie ma jeszcze wersji x86_64, ale mnie to nie obchodzi, bo nie stać mnie i tak na PS, a moje aplikacje graficzne to Blender, Inkscape, Gimp, Pencil itd.

po prostu soft i sprzęt na Mac nie tanieje tak szybko jak na PC. Gry wyszły w obu wersjach za 179zł.

---- Dodano 22-07-2009 o godzinie 09:49 ----
kup sobie crossover:)

Mam legalnie nabyte CrossOver w wersji poprzedniej i obecnej (najnowszej, niedawno wydanej) a i tak nie używam - jakoś Wine lepiej służy, choć gdybym miał jakąś z aplikacji oficjalnie wspieranych przez CrossOver to czemu nie.

Może i tak, ale wersję Windows idzie w Empiku dostać za ~25zł właśnie, a wersja Mac ciągle stoi za te ~170 zł. I tak z większością. To mnie najbardziej przeraża. W kwestii grafiki coraz bardziej spotykam się też z opinią, że może Mac i był wydajniejszy, lecz za czasów procesorów PPC - teraz to podobno już tylko przyzwyczajenie i plotka żyjąca do dziś. Czy autentycznie tak jest ? Cena oprogramowania + wydajność w tworzeniu grafiki 3D - te dwie kwestie mnie teraz zastanawiają i są decydujące tak naprawdę. Tak samo ważne są natywne instalatory, bo nie będę kupował czegoś za takie pieniądze, gdy wersja na Windows jest tania a natywny instalator to parę minut się ściąga.

Nie wiem jak z kluczami seryjnymi, ale… Ja kupiłbym wersję Windows (czyli mam oryginała) i z Internetu ściągnął wersję piracką i zainstalował na swoim Windowsowym kluczu albo po prostu grał na scrackowanej wersji ale ze świadomością że oryginał został kupiony :wink:

Ale to i tak nie jest rozwiązanie. Ponieważ:

Mając np. oryginalną wersję World of Goo pod Windows (kosz ~20zł w Empiku) a piracką pod GNU/Linux (koszt ~70zł u producenta), i tak łamiesz prawo, bo wersja pod Windows a Linux to 2 różne rzeczy - Windows to Windows, Linux to Linux. Fakt, że pod GNU/Linux są takie patenty, że mając wersję Win idzie zrobić pełną, natywną grę z dema wspomnianego World of Goo. Dlatego w sprawie gier, chodzi mi o to, czy są jakieś natywne instalatory dla gier, jak w przypadku Linuksa. Bo nawet mając oryginał ET:QW i piracką na Mac, to choć będę używał klucza z Windows, gram nielegalnie, bo wersja na Mac to inna bajka. A jak wspomniałem, ceny pudełkowe oprogramowania to kosmos wręcz - między ~30 zł a ~1xx tej samej aplikacji, to znaczna różnica. A tak w moich oczach wygląda obecnie rynek cen produktów dla Maca :frowning: Tak samo Quake 4 lub Doom 3 - gry są w tanich seriach za cenę ok. 30 zł - do każdej ściągam instalator i mam natywną Linuksową wersję, a w przypadku Maca pudełkowe wersje, każda po nadal 150zł i wyżej - szok po prostu.

Ja powiem tyle że do gier te komputery się nie nadają :wink:

Shakal - wiem, w 98% wykorzystuję komputer do grafiki+praca+internet. Nie ukrywajmy jednak, że raz na jakiś czas można runkdę w demo Quake Wars zagrać dla rozerwania się (poza sportem, który się uprawia). Przykłady z tymi grami są jaskrawym przykładem tego, czy naprawdę ceny oprogramowania komercyjnego na MacOS są tak kosmiczne. Owszem - podobno Mac jest uważany za komputer dla zamożnych , to i drogie oprogramowanie ma (taka opinia), ale chcę wiedzieć prosto od jego użytkowników, czy jest tak naprawdę. Bo co jak co, ale różnica między ceną na Windows za ~30 zł (a instalatory na Linuksa są za free, więc cała gra kosztuje owe ~30zł lub program) a ~170 to jest różnica. Jeśli tak wygląda rynek cen to z całym szacunkiem dla Maca (używałem w latach 90 Maca Classic miast PC i miło to wspominam), ale wysiadam z tego interesu, gdyż zbankrutuje na oprogramowaniu
:-?
p.s : Więc jak to jest z tą wydajnością przy pracach graficznych ?