Badpixel w iPhone 4S - gwarancja

Witam
W lipcu ubiegłego roku kupiłem iPhone’a 4S w Orange. Po jakimś czasie wyskoczył mi czarny bad-pixel. W tym roku, kiedy Applowska roczna gwarancja mi się kończyła (w Orange mam jeszcze rok), pojechałem do serwisu i powiedziano mi, abym się upewnił, czy jeden bad pixel na 3,5 calach starczy do zgłoszenia reklamacji. Niestety nie znalazłem jakichś konkretnych informacji na ten temat (pamiętam, że kiedyś czytałem o tym) Więc jak naprawdę jest? Czy ten jeden martwy pixel starczy, i czy mogę oczekiwać wymiany na nowy telefon, czy tylko wyświetlacza? Dodam jeszcze, że ta mała śrubka przy złączu dokowania (przy głośniczku) regularnie mi się wykręca. Pisałem w tej sprawie i w sprawie pixela do Regenersis - zero odzewu :angry:
Pozdrawiam :smiley:

Generalnie dyskusja bez sensu, bo gwarancja Ci się skończyła, więc nie masz szans na bezpłatną naprawę. Gwarancja jest tylko rok, a nie dwa lata.

@OleYek
A o rękojmi słyszałeś może (zakładam, że autor tematu nie brał telefonu na firmę).

Rękojmia też trwa rok, poza tym autor pisał o gwarancji a nie rękojmi.

Normalnie trwa 24 miesiące według ustawy.

Raczej mówi o rękojmi, skoro pisze, że w Orange ma jeszcze rok.

@EDIT

Art. 568. § 1 Kodeksu Cywilnego: Uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne wygasają po upływie roku, a gdy chodzi o wady budynku - po upływie lat trzech, licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.

A z drugiej strony:
umowy o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej:

Art. 10. 1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie
w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru
kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli
przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić,
jednakże nie poniżej jednego roku

I weź tu teraz bądź mądry.

Nie, weź tu bądź mądry tylko nie rozumiesz zasad.

Rękojmia - trwa rok i dotyczy zakupów firma-firma, osoba fizyczna-osoba fizyczna.
Niezgodność towaru z umową - trwa 2 lata i dotyczy zakupów firma-osoba fizyczna.
Gwarancja - trwa tyle ile wymyśli sobie producent. Może nawet trwać miesiąc i jest dobrowolnym świadczeniem producenta.

Są to trzy różne byty. Ignorancja w tej dziedzinie jest duża i ludzie nie rozróżniają gwarancji od rękojmi i niezgodności towaru z umową i później są zdziwieni, że jednak nie udało się wymienić bo myślał, że ma dwa lata a tu dupa.

Nawet biorąc pod uwagę niezgodność towaru z umową, ustawa jest tak skonstruowana, że po roku, to kupujący musi udowodnić sprzedającemu, że wada (w tym wypadku pixel) istniał w momencie kupna. W tym wypadku, jeżeli operator odmówi naprawy, to autor ma tylko jedno wyjście, zrobić profesjonalną ekspertyzę, która wykaże, że wada ta była w momencie kupna (tyle, że zapłaci za nią więcej niż za nowy telefon) i odwołać się do sądu od decyzji sprzedawcy. Czy gra jest warta świeczki, każdy musi ocenić indywidualnie.

Gra była by warta świeczki gdyby chciał użyć rękojmii w ciągu 6 miesięcy od zakupu, bo w tedy istnieje artykuł, który mówi, że "Jeżeli wada wystąpiła w ciągu 6 miesięcy od dnia zakupu to domniemywa się, że wada ta istniała w przedmiocie w momencie jego sprzedaży).

@Marcel, spróbuj oddać, najwyżej Ci oddadzą nienaprawiony.

Ja to wiem, Ty się o tym właśnie dowiedziałeś, tyle, że autor kupił ten telefon ponad rok temu. I jeszcze korygując, jak się uprzesz to masz 8 miesięcy, bo jest 6 i do tego masz 2 miesiące na zgłoszenie.

Ta roczna gwarancja Apple jest założna

Wystarczy jeden bad pixel na 100%. Kiedyś oddawałem do t-mobile starą 4 i bez najmniejszych problemów dostałem refuba.

Telefon brałem na firmę. Miesiąc temu (na niedługo przed końcem Applowskiej gwarancji) wybrałem się do serwisu i tam powiedziano mi że bez obaw mam jeszcze rok gwarancji (nie pamiętam dokładnie ale serwisant mówił, że Orange daje 2 lata na swoje produkty lub że elektronika w UE ma 2 lata) Tak więc telefon ma jeszcze gwarancję (mogłem wtedy już odesłać telefon, tylko taka sprawa czy oni naprawią czy odeślą) :slight_smile:

Jaka?

      • Połączono posty - - -

A ja Ci mówię, że bzdura. To co konsultanci mówią, to można by nie jedną tragikomedię napisać. Masz na piśmie, że masz 2 lata gwarancji? Gwarantem w przypadku produktów Apple jest producent i to on ustala zasady. Jeżeli sprzedawca chce CI dać swoją gwarancję, nic nie stoi na przeszkodzie, ale musisz to mieć na piśmie. To prawo UE którym sobie wszyscy twarz wycierają to “niezgodność towaru z umową” tyle, że ona dotyczy konsumentów, Ty brałeś jako firma, więc w rozumieniu tej ustawy nie jesteś konsumentem, więc Ciebie to nie dotyczy. Jak to działa napisałem kilka postów wyżej. Do kiedy masz gwarancję to sobie sprawdź na stronie producenta, żebyś się nie zdziwił jak Ci nikt nie naprawi po gwarancji producenta za darmo telefonu.