Od kilku dni walczę by zaktualizować oczywiście do 3.0, standard iTunes, leci sciąganie, dochodzi do 230/230,1 KB i wywala komunikat o błędzie i limicie sieci. Szukałem na forum i sporo osób miało podobny problem, który ustąpił jak odelżyły serwery Apple’a… a u mnie nadal niestety to samo Nie mam już siły wyłączać/włączać, ponownie uruchamiać, bo korzystam jeszcze jakiś czas z dość słabego łącza i leci z dobre 60 minut… a już tych godzin naczekałem się sporo. Ktoś ma jakieś sugestie co do problemu? Jest może jakiś inny sposób by zupdateować? Albo chociaż paczkę 230Mb ściągnąć “bokiem” i podpiąć do jakiegoś katalogu?
Czyli jednym slowem - sciagam “golasa” .ipsw, robie kopie zapasowa na obecnym sofcie 2.2.1, wrzucam restore do softu 3.0 i wyciagam backupa? Dobrze mysle? Bo piszecie tu skrotowo, dla Was pewne rzeczy są oczywiste, a dla mnie już niekoniecznie, a nie chciałbym wpakować na siłę 3.0, a potem pisać kolejne posty, że nie działa tamto, to, a jak to przywrócić etc.
hmmm, aktywować powiadasz? robi się coraz ciężej Jeśli chodzi o aktywacje taką jak na początku po zakupie to nie przypominam sobie bym miał z tym jakieś problemy, no chyba, że soft wgrany przez operatora się różnił od tego i coś trzeba będzie dodatkowo aktywować… a co zrobić, żeby restore’a chwycił z pliku, bo jak klikam na odtwórz, w trybie DFU to i tak łączy mi się z serwerem i chce ciągnąć z sieci
no zaraz sprobuje, jeszcze raz tylko sprobuje pocciagnac update’a, moze zalogowanie sie do itunes store zmieni podejscie serwer-komp i zaskoczy.
---- Dodano 21-06-2009 o godzinie 23:18 ----
Już nie czekałem na auto-update, znudziło mi się czekanie do samiutkiego końca downloadu, żeby przekonać się że się nie udało. Dzięki za rady - restore z pliku poszedł planowo, aktywacja karty w zasadzie zaskoczyła sama, teraz jeszcze tylko JB i iP jak nowy Dziękuje