Zachęcony dobrymi recenzjami pozwoliłem sobie na zakup programu Airmail dla Mac. Wersja aktualna, czyli 3.
Niestety, w sumie porażka.
Program w ogóle nie posiada wbudowanej obsługi S/MIME w standardzie. Można dodać jako plugin. W tym celu trzeba założyć konto na jakimś portalu hockeycośtam, i stamtąd ściągnąć plugin. Jest rok 2017, to jest deal breaker. Ściągam tak ważną aplikację jak program pocztowy z App Store dlatego, że tam miała jakiś code review, i nie chcę dodawać do niej jakichś zewnętrznych pluginów.
Druga sprawa, gdy dołączony jest załącznik kilka MB, Airmail potrafi się zamrozić całkowicie, dopóki załącznik nie zostanie ściągnięty.
No i właściwie koniec recenzji, bo dopóki oni coś nie zrobią z tymi dwoma problemami, to o pozostałych, bez wątpienia fantastycznych cechach programu nie ma co nawet pisać.
Trzecia sprawa, ekran dodawania konta w konfiguracji wieloekranowej jest przyspawany tylko do jednego ekranu, i nie da się go przenieść. To juz drobiażdżek naprawdę.
PS. Wygląda na to, że S/MIME i GPG w końcu będzie - te pluginy to jakieś bety. Nadzieja więc jest - jednak to oznacza, że program nie jest jeszcze gotowy.
Mój wyjątkowo krytyczny stosunek bierze się stąd, że sobie po tym programie wiele obiecywałem.
no i Thunderbird, wiadomo starożytny muł, rozwijany teraz już tylko przez zapaleńców, wyglądający dokładnie jak powinien wyglądać program rozwijany przez zapaleńców (czyli w sumie tak jak wyglądały programy 10 lat temu), ale przynajmniej za darmo, i jedno co można o nim dobrego powiedzieć to DZIAŁA i żre RAM jak mało co
Z Thunderbirda korzystałem w czasach starożytnych. A potem zaimportowałem archiwum do Maila i jakoś przez lata było dobrze. Dalej nie jest źle, ale jakoś miałem nadzieję, że będzie lepiej.
Ale tak w ogóle to myślałem, że teraz to już wszystkie programy mają to wsparcie. Toż i Outlook to ma.
Języki obce mi nie przeszkadzają, ja z tego pokolenia, gdy nawet polskich znaków w komputerach nie było. Jak program rozmawia ze mną po polsku czuję się nieswojo.
A poza tym, jak komunikat błędu po angielsku wklei się do google’e, to więcej informacji można znaleźć.
Postbox wygląda nieźle, ale na razie mi się odechciało zmian. Wrócę do tego później, a w międzyczasie i ten Airmail może dojrzeje. Poskarżyłem się do nich bezpośrednio, może naprawią co nie działa. Zwłaszcza, że skoro mają pluginy w fazie beta, to może je dołączą do pełnej wersji w jakiejś przewidywalnej przyszłości…
A na razie podstawowe potrzeby Mail zaspokaja, jakiejś większej tragedii nie ma.
To ja się podepnę by zamieszania nie robić. Kiedyś go testowałem i wszystko było OK poza jednym. Tworzył on te swoje foldery dodatkowe na każdym serwerze i nie dało się ich usunąć. To znaczy dało ale i tak się instalowały. Czy mógłby ktoś się wypowiedzieć kto go używa czy w najnowszej wersji ta niedogodność została jakoś naprawiona aby nie tworzył swoich folderów automatycznie i dało się to wyłączyć. Chodzi o wersję na mac i żeby nie tworzyć nowego tematu na iphona. Support twierdzi, że jest to możliwe ale jakoś im nie wierzę.
Właśnie wczoraj testowałem z gmail i kilkoma kontami we własnej domenie. Za każdym razem dodawało foldery Airmaila na serwerze Google w Gmailu w etykietach i na serwerze poczty we własnej domenie. Usuwanie ręczne pomagało ale po restarcie programu wczytywały się automatycznie.
Jak odznaczyłem automatyczne mapowanie folderów i odznaczyłem tworzenie niestandardowych folderów to po wykasowaniu etykiety z Gmaila nic mi nie tworzy. Sprawdziłem to specjalnie. Najnowsza wersja z AppStore.