Witam serdecznie, mój problem przedstawia się następująco:
Pewnego słonecznego dnia słuchałem muzyki przez słuchawki (earpods), po powrocie do domu odłączyłem je od urządzenia i podłączyłem ładowarkę. Po pewnym czasie biorę telefon i nie działają w ogóle żadne dźwięki. Nie gra głośnik od muzyki ani od rozmów, nie działa też mikrofon oraz wibracja. Strasznie dziwna sprawa gdyż nigdy wcześniej nie występowały żadne problemy z tymi podzespołami.
Zrobiłem restore i skonfigurowałem jako nowy czysty iphone. Niestety nic nie pomogło. Zaniosłem go do serwisu(nie autoryzowany) i po tygodniu gdy się za niego zabrali stwierdzili że nie są w stanie naprawić ani zrobić nic innego. Podejrzewają uszkodzenie wzmacniacza dźwięku czy czegoś takiego.
I teraz moje pytanie: Co mam teraz zrobić ? Nie chce znów zostać tydzień lub dwa beż telefonu aby dowiedzieć się że nie można naprawić.
Umie ktoś wstępnie zdiagnozować co się stało i czy ktoś w Poznaniu będzie w stanie to naprawić . No i jaka mogłaby być przewidywana ewentualna cena naprawy ?
I co teraz? Można to gdzieś zdobyć i przelutować albo coś ? W jednym salonie zaproponowali mi wymiane na inny za jedyne 999 zł brutto więc troche słabo.
Nie, nie ! Sam oczywiście nie będę grzebał. Nie podjąłbym się nawet tego
Ten drugi post odnosił się do innego powyżej ale widocznie autor go skasował. macsupport orientacyjnie z jakimi kosztami muszę się liczyć przy naprawie czegoś takiego ?
W moim iphonie 4s mam dosłownie ten sam problem, po prostu “ni stąd ni zowąd” w telefonie przestał funkcjonować głośnik, mikrofon i wibrator, jednym słowem stał się bezużytecznym. Chciałbym się zapytać czy uporałeś się z tym problemem, jeżeli tak to w jaki sposób i ile mnie więcej Cie to kosztowało. pozd